/
Reklamy AdLeader wyłączone.
  Porady na każdy temat
 
 

Rozmaitości

1
PORADA

Oswiadczyłem sie zgodziła sie i po tygodniu zostawiła..

Znam się z dziewczyna 6 lat 3 lata jesteśmy razem planowaliśmy wspólna przyszłość ze nie mieszkamy blisko siebie nie widywaliśmy się co dziennie.. ale było nam dobrze wspólne zainteresowania bawiło nas i bawią te same rzeczy planowaliśmy mieszkać wspólnie żyć wspólnie świata poza sobą nie widzieliśmy i ja nie widzę dalej świata poza nią... jakiś czas temu się oświadczyłem a ona się zgodziła.. i tu się zaczynają schody jakieś 2 tygodnie po tym dowiedziałem się ze nie jest już pewna tego uczucia ze nie patrzy na mnie tak jak patrzyła kiedyś wiem ze nie ma ludzi idealnych ja tez nie jestem idealny mam swoje wady i zalety w pewnych momentach wiem ze zawaliłem za bardzo się starałem w sferach gdzie nie powinienem.. ale te 3 lata były idealne dla nasz szczęśliwe świetnie się razem bawiliśmy.. dlatego totalnie nie rozumiem nie wiem co mam robić powiedziała mi ze się zastanowi nad swoimi uczuciami a ja już od tygodnia żyje w piekle nie jem nie spie nie moge o niczym innym myśleć... nie wiem co sie stało czemu tak sie stało nie wiem co zrobię jak ja stracę walczy i chce walczyć o tą miłośc nie poddam sie bo nie wierze ze cos takiego tak z tygodnia na tydzień znika... nie możne mi przejść myśl przez głowę ze to koniec nie była moja pierwsza dziewczyna ale wszystko z nią było jak ten pierwszy raz... zaoferowałem wszystko co mogłem dlatego nie wiem naprawdę nie wiem co mam robić co mam czuć i myśleć.... nie wiem czemu tak sie stało czy to moja wina czy sie pospieszyłem czy ona sie przestraszyła nie wiem co robić... czy dać jej odpącząc od nas z nadzieja ze wróci??? czy walczyć dalej?? przez ten tydzień cały czas z sobą rozmawiamy nie mówi mi już ze mnie kocha ale dalej rozmawiamy a ja powtarzam kocham cie .............. nie wiem co robić co myśleć...
4
PORADY

Tego jeszcze chyba nie widzieliście ani nie słyszeliście

Znam się z pewną przyjaciółką już prawie 5 lat.Świetnie się dogadujemy,zawsze sobie pomagamy i na każdy problem znajdziemy rozwiązanie.Od dwóch lat jestem w niej okropnie zakochany oraz wierny(otóż nie chcę za nic w świecie znaleźć sobie innej dziewczyny,bo mnie nie pociągają taka jak ona).Wygląda jak anioł,nic dodać nic ująć,żadnych wad u niej nie widzę.A kiedy się kłóciliśmy zawsze do siebie wracaliśmy,nawet wtedy kiedy mijało strasznie dużo czasu(np.pół roku) Przyznam,że jestem nieco nieśmiały względem niej,bo boję się jej reakcji na pewne sytuacje-nie chcę jej stracić.Ponadto wyznałem jej miłość dwa razy(nadal nie straciłem nadziei).Przy pierwszym wyznaniu powiedziała mi,że gdybym był przed jej tamtejszym(byłym już) chłopakiem to możliwe,że mógłbym z nią być.Natomiast przy drugim wyznaniu nie mówiła za dużo,owijała w bawełnę i nie powiedziała mi wprost,że nie.Teraz jesteśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi mimo tego,że wie o co mi chodzi.Czasami stawia mnie w niezręcznych sytuacjach wiedząc doskonale,że jest to dla mnie krępujące.Nawet widzę,jak daje mi znaki,które być może ja błędnie oceniam.Nie wiem co robić.Jestem jej strasznie wierny i nie obchodzą mnie inne dziewczyny,tylko ona.Przysięgałem sobie,że mogę poczekać na nią nawet kilka lat-jestem strasznie cierpliwy.Doradźcie proszę,bo to jest dziewczyna moich marzeń.Byłbym niezmiernie wdzięczny chociażby za jedną odpowiedź
3
PORADY

Brak chęci do zycia

mam 16 lat z czego większość mojego życia spędziłam w trudnych warunkach odejście ojca poprzez zdradę, po której moja mama dostała nerwicy , a jedyną osobą, na której mogła się wyżyć byłam, nie ważne że miałam wtedy tylko 5 lat lecz to pamiętam. Później śmierć babci jedynej osoby w rodzinie w której ufałam( u mnie w rodzinie jest każdy na ogół przeciw mnie, ponieważ uważają, że jestem ciężarem dla matki bo urodziła mnie jako osoba niepełnosprawna, a dzięki babci żyje, a nie u mojej rodziny nie liczy się to, że moja matka teraz ma siłę latać po znajomych a zrobić obiadu już nie mam, a co zatem idzie większość czynności w domu wykonuje ja i zaczyna brakować mi czasu na naukę, a później jestem wielkim nieukiem i zakałą rodziny) Tyle o mojej w ciągu dwóch ostatnich lat odeszła dwójka moich przyjaciół, jedna uciekła z domu i pożyczyłam jej pieniądze na ten cel i rodzicom jej nic nie powiedziałam chodź sama nie wiedziałam gdzie ona dokładnie jest później okazało się, że nie żyje, drugi przyjaciel zaraz po kłótni ze mną miał wypadek w którym przejechał go pijany kierowca niestety nie udało się go uratować. później mój były chłopak z którym byłam ponad rok próbował mnie zgwałcić podając mi pigułkę gwałtu po tym zdarzeniu straciłam zaufanie do ludzi ciężko mi komuś zaufać i po tym fakcie nie potrafię patrzeć na mężczyzn jak na potencjalnych partnerów, to tylko główne epizody z mojego życia, ale na więcej nie mam już sił, nie planuje śmierci choć o tym myślałam nie raz i nawet się przygotowałam. Więc nie wiem co mam zrobić ze swoim życiem zważając na pasmo nieszczęść w tak w młodym wieku już nie mam na nic siły i co ja mam dalej zrobić wyjechać gdzieś daleko by zacząć nowe życie ? nie mówię tu o jakimś beztroski życiu tylko w miarę ułożonym. Nie każcie mi iść do psychologa bo byłam z podejrzeniem depresji to przegadałam psychologa, który podawał mi na tacy porady wyciągnięte z książki niestety na jego nie korzyść trochę na tym się znam, ale niestety nie wiem jak mam pomoc sobie ;/
2
PORADY

Dokuczliwi koledzy

Chodzi o to , że jest kilku takich chłopaków .. No i delikatnie mówiąc , oni mnie nie lubią . Kiedyś się z nimi zadawałam i wgl . , ale później ich kumpel zaczął mi grozić itp . , więc dostał od mojego kolegi i wujka . Tak się wystraszył , że uciekł z miasta .. - no , ale to nie moja wina , że mi groził ( i jeszcze powiedział swojej mamie , że ja mu grożę ) . Żałosny .. A ma 19 lat .. : || Poza tym ja mu nie groziłam .. Powiedziałam , żeby się odczepił i tyle , ale mu się zachciało siedzieć pod moim blokiem .. Więc nie moja wina , że dostał .. Teraz wszyscy jego głupie koledzy mówią na mnie ; Rysiek . Bo on miał tak na imię .. Na początku to mnie wręcz bawiło , bo nie wiedziałam , że posuną się do tego stopnia głupoty , ale teraz zima jest i ganiają mnie ze śniegiem , bo chcą mnie natrzeć . A rozmazana nie mam zamiaru łazić .. Kiedyś chodziłam z jednym z nich (przez 2 dni) .. Ale wybaczył mi , bo później normalnie ze mną gadał . Tak na serio to nie wiem o co nam poszło .. Pisałam do niego na gadu wiele razy , o co mu chodzi , czemu jest na mnie zły itp . ale mi nie odpisywał , więc nie bd zawracała sobie głowy kolesiem , który ma mnie gdzieś .. Teraz tylko jest problem .. Co mam zrobić , żeby się ode mnie odczepili ? Aa .. i ten koleś , który mi groził wrócił już do miasta , ale nie ma mowy , że do niego zagadam .. Jak mnie widzi to przechodzi na drugą stronę ulicy ..
1
PORADA

Oswiadczyłem sie zgodziła sie i po tygodniu zostawiła..

Znam się z dziewczyna 6 lat 3 lata jesteśmy razem planowaliśmy wspólna przyszłość ze nie mieszkamy blisko siebie nie widywaliśmy się co dziennie.. ale było nam dobrze wspólne zainteresowania bawiło nas i bawią te same rzeczy planowaliśmy mieszkać wspólnie żyć wspólnie świata poza sobą nie widzieliśmy i ja nie widzę dalej świata poza nią... jakiś czas temu się oświadczyłem a ona się zgodziła.. i tu się zaczynają schody jakieś 2 tygodnie po tym dowiedziałem się ze nie jest już pewna tego uczucia ze nie patrzy na mnie tak jak patrzyła kiedyś wiem ze nie ma ludzi idealnych ja tez nie jestem idealny mam swoje wady i zalety w pewnych momentach wiem ze zawaliłem za bardzo się starałem w sferach gdzie nie powinienem.. ale te 3 lata były idealne dla nasz szczęśliwe świetnie się razem bawiliśmy.. dlatego totalnie nie rozumiem nie wiem co mam robić powiedziała mi ze się zastanowi nad swoimi uczuciami a ja już od tygodnia żyje w piekle nie jem nie spie nie moge o niczym innym myśleć... nie wiem co sie stało czemu tak sie stało nie wiem co zrobię jak ja stracę walczy i chce walczyć o tą miłośc nie poddam sie bo nie wierze ze cos takiego tak z tygodnia na tydzień znika... nie możne mi przejść myśl przez głowę ze to koniec nie była moja pierwsza dziewczyna ale wszystko z nią było jak ten pierwszy raz... zaoferowałem wszystko co mogłem dlatego nie wiem naprawdę nie wiem co mam robić co mam czuć i myśleć.... nie wiem czemu tak sie stało czy to moja wina czy sie pospieszyłem czy ona sie przestraszyła nie wiem co robić... czy dać jej odpącząc od nas z nadzieja ze wróci??? czy walczyć dalej?? przez ten tydzień cały czas z sobą rozmawiamy nie mówi mi już ze mnie kocha ale dalej rozmawiamy a ja powtarzam kocham cie .............. nie wiem co robić co myśleć...
4
PORADY

Tego jeszcze chyba nie widzieliście ani nie słyszeliście

Znam się z pewną przyjaciółką już prawie 5 lat.Świetnie się dogadujemy,zawsze sobie pomagamy i na każdy problem znajdziemy rozwiązanie.Od dwóch lat jestem w niej okropnie zakochany oraz wierny(otóż nie chcę za nic w świecie znaleźć sobie innej dziewczyny,bo mnie nie pociągają taka jak ona).Wygląda jak anioł,nic dodać nic ująć,żadnych wad u niej nie widzę.A kiedy się kłóciliśmy zawsze do siebie wracaliśmy,nawet wtedy kiedy mijało strasznie dużo czasu(np.pół roku) Przyznam,że jestem nieco nieśmiały względem niej,bo boję się jej reakcji na pewne sytuacje-nie chcę jej stracić.Ponadto wyznałem jej miłość dwa razy(nadal nie straciłem nadziei).Przy pierwszym wyznaniu powiedziała mi,że gdybym był przed jej tamtejszym(byłym już) chłopakiem to możliwe,że mógłbym z nią być.Natomiast przy drugim wyznaniu nie mówiła za dużo,owijała w bawełnę i nie powiedziała mi wprost,że nie.Teraz jesteśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi mimo tego,że wie o co mi chodzi.Czasami stawia mnie w niezręcznych sytuacjach wiedząc doskonale,że jest to dla mnie krępujące.Nawet widzę,jak daje mi znaki,które być może ja błędnie oceniam.Nie wiem co robić.Jestem jej strasznie wierny i nie obchodzą mnie inne dziewczyny,tylko ona.Przysięgałem sobie,że mogę poczekać na nią nawet kilka lat-jestem strasznie cierpliwy.Doradźcie proszę,bo to jest dziewczyna moich marzeń.Byłbym niezmiernie wdzięczny chociażby za jedną odpowiedź
3
PORADY

Brak chęci do zycia

mam 16 lat z czego większość mojego życia spędziłam w trudnych warunkach odejście ojca poprzez zdradę, po której moja mama dostała nerwicy , a jedyną osobą, na której mogła się wyżyć byłam, nie ważne że miałam wtedy tylko 5 lat lecz to pamiętam. Później śmierć babci jedynej osoby w rodzinie w której ufałam( u mnie w rodzinie jest każdy na ogół przeciw mnie, ponieważ uważają, że jestem ciężarem dla matki bo urodziła mnie jako osoba niepełnosprawna, a dzięki babci żyje, a nie u mojej rodziny nie liczy się to, że moja matka teraz ma siłę latać po znajomych a zrobić obiadu już nie mam, a co zatem idzie większość czynności w domu wykonuje ja i zaczyna brakować mi czasu na naukę, a później jestem wielkim nieukiem i zakałą rodziny) Tyle o mojej w ciągu dwóch ostatnich lat odeszła dwójka moich przyjaciół, jedna uciekła z domu i pożyczyłam jej pieniądze na ten cel i rodzicom jej nic nie powiedziałam chodź sama nie wiedziałam gdzie ona dokładnie jest później okazało się, że nie żyje, drugi przyjaciel zaraz po kłótni ze mną miał wypadek w którym przejechał go pijany kierowca niestety nie udało się go uratować. później mój były chłopak z którym byłam ponad rok próbował mnie zgwałcić podając mi pigułkę gwałtu po tym zdarzeniu straciłam zaufanie do ludzi ciężko mi komuś zaufać i po tym fakcie nie potrafię patrzeć na mężczyzn jak na potencjalnych partnerów, to tylko główne epizody z mojego życia, ale na więcej nie mam już sił, nie planuje śmierci choć o tym myślałam nie raz i nawet się przygotowałam. Więc nie wiem co mam zrobić ze swoim życiem zważając na pasmo nieszczęść w tak w młodym wieku już nie mam na nic siły i co ja mam dalej zrobić wyjechać gdzieś daleko by zacząć nowe życie ? nie mówię tu o jakimś beztroski życiu tylko w miarę ułożonym. Nie każcie mi iść do psychologa bo byłam z podejrzeniem depresji to przegadałam psychologa, który podawał mi na tacy porady wyciągnięte z książki niestety na jego nie korzyść trochę na tym się znam, ale niestety nie wiem jak mam pomoc sobie ;/
2
PORADY

Dokuczliwi koledzy

Chodzi o to , że jest kilku takich chłopaków .. No i delikatnie mówiąc , oni mnie nie lubią . Kiedyś się z nimi zadawałam i wgl . , ale później ich kumpel zaczął mi grozić itp . , więc dostał od mojego kolegi i wujka . Tak się wystraszył , że uciekł z miasta .. - no , ale to nie moja wina , że mi groził ( i jeszcze powiedział swojej mamie , że ja mu grożę ) . Żałosny .. A ma 19 lat .. : || Poza tym ja mu nie groziłam .. Powiedziałam , żeby się odczepił i tyle , ale mu się zachciało siedzieć pod moim blokiem .. Więc nie moja wina , że dostał .. Teraz wszyscy jego głupie koledzy mówią na mnie ; Rysiek . Bo on miał tak na imię .. Na początku to mnie wręcz bawiło , bo nie wiedziałam , że posuną się do tego stopnia głupoty , ale teraz zima jest i ganiają mnie ze śniegiem , bo chcą mnie natrzeć . A rozmazana nie mam zamiaru łazić .. Kiedyś chodziłam z jednym z nich (przez 2 dni) .. Ale wybaczył mi , bo później normalnie ze mną gadał . Tak na serio to nie wiem o co nam poszło .. Pisałam do niego na gadu wiele razy , o co mu chodzi , czemu jest na mnie zły itp . ale mi nie odpisywał , więc nie bd zawracała sobie głowy kolesiem , który ma mnie gdzieś .. Teraz tylko jest problem .. Co mam zrobić , żeby się ode mnie odczepili ? Aa .. i ten koleś , który mi groził wrócił już do miasta , ale nie ma mowy , że do niego zagadam .. Jak mnie widzi to przechodzi na drugą stronę ulicy ..
4
PORADY

Tego jeszcze chyba nie widzieliście ani nie słyszeliście

Znam się z pewną przyjaciółką już prawie 5 lat.Świetnie się dogadujemy,zawsze sobie pomagamy i na każdy problem znajdziemy rozwiązanie.Od dwóch lat jestem w niej okropnie zakochany oraz wierny(otóż nie chcę za nic w świecie znaleźć sobie innej dziewczyny,bo mnie nie pociągają taka jak ona).Wygląda jak anioł,nic dodać nic ująć,żadnych wad u niej nie widzę.A kiedy się kłóciliśmy zawsze do siebie wracaliśmy,nawet wtedy kiedy mijało strasznie dużo czasu(np.pół roku) Przyznam,że jestem nieco nieśmiały względem niej,bo boję się jej reakcji na pewne sytuacje-nie chcę jej stracić.Ponadto wyznałem jej miłość dwa razy(nadal nie straciłem nadziei).Przy pierwszym wyznaniu powiedziała mi,że gdybym był przed jej tamtejszym(byłym już) chłopakiem to możliwe,że mógłbym z nią być.Natomiast przy drugim wyznaniu nie mówiła za dużo,owijała w bawełnę i nie powiedziała mi wprost,że nie.Teraz jesteśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi mimo tego,że wie o co mi chodzi.Czasami stawia mnie w niezręcznych sytuacjach wiedząc doskonale,że jest to dla mnie krępujące.Nawet widzę,jak daje mi znaki,które być może ja błędnie oceniam.Nie wiem co robić.Jestem jej strasznie wierny i nie obchodzą mnie inne dziewczyny,tylko ona.Przysięgałem sobie,że mogę poczekać na nią nawet kilka lat-jestem strasznie cierpliwy.Doradźcie proszę,bo to jest dziewczyna moich marzeń.Byłbym niezmiernie wdzięczny chociażby za jedną odpowiedź
3
PORADY

Brak chęci do zycia

mam 16 lat z czego większość mojego życia spędziłam w trudnych warunkach odejście ojca poprzez zdradę, po której moja mama dostała nerwicy , a jedyną osobą, na której mogła się wyżyć byłam, nie ważne że miałam wtedy tylko 5 lat lecz to pamiętam. Później śmierć babci jedynej osoby w rodzinie w której ufałam( u mnie w rodzinie jest każdy na ogół przeciw mnie, ponieważ uważają, że jestem ciężarem dla matki bo urodziła mnie jako osoba niepełnosprawna, a dzięki babci żyje, a nie u mojej rodziny nie liczy się to, że moja matka teraz ma siłę latać po znajomych a zrobić obiadu już nie mam, a co zatem idzie większość czynności w domu wykonuje ja i zaczyna brakować mi czasu na naukę, a później jestem wielkim nieukiem i zakałą rodziny) Tyle o mojej w ciągu dwóch ostatnich lat odeszła dwójka moich przyjaciół, jedna uciekła z domu i pożyczyłam jej pieniądze na ten cel i rodzicom jej nic nie powiedziałam chodź sama nie wiedziałam gdzie ona dokładnie jest później okazało się, że nie żyje, drugi przyjaciel zaraz po kłótni ze mną miał wypadek w którym przejechał go pijany kierowca niestety nie udało się go uratować. później mój były chłopak z którym byłam ponad rok próbował mnie zgwałcić podając mi pigułkę gwałtu po tym zdarzeniu straciłam zaufanie do ludzi ciężko mi komuś zaufać i po tym fakcie nie potrafię patrzeć na mężczyzn jak na potencjalnych partnerów, to tylko główne epizody z mojego życia, ale na więcej nie mam już sił, nie planuje śmierci choć o tym myślałam nie raz i nawet się przygotowałam. Więc nie wiem co mam zrobić ze swoim życiem zważając na pasmo nieszczęść w tak w młodym wieku już nie mam na nic siły i co ja mam dalej zrobić wyjechać gdzieś daleko by zacząć nowe życie ? nie mówię tu o jakimś beztroski życiu tylko w miarę ułożonym. Nie każcie mi iść do psychologa bo byłam z podejrzeniem depresji to przegadałam psychologa, który podawał mi na tacy porady wyciągnięte z książki niestety na jego nie korzyść trochę na tym się znam, ale niestety nie wiem jak mam pomoc sobie ;/
2
PORADY

Dokuczliwi koledzy

Chodzi o to , że jest kilku takich chłopaków .. No i delikatnie mówiąc , oni mnie nie lubią . Kiedyś się z nimi zadawałam i wgl . , ale później ich kumpel zaczął mi grozić itp . , więc dostał od mojego kolegi i wujka . Tak się wystraszył , że uciekł z miasta .. - no , ale to nie moja wina , że mi groził ( i jeszcze powiedział swojej mamie , że ja mu grożę ) . Żałosny .. A ma 19 lat .. : || Poza tym ja mu nie groziłam .. Powiedziałam , żeby się odczepił i tyle , ale mu się zachciało siedzieć pod moim blokiem .. Więc nie moja wina , że dostał .. Teraz wszyscy jego głupie koledzy mówią na mnie ; Rysiek . Bo on miał tak na imię .. Na początku to mnie wręcz bawiło , bo nie wiedziałam , że posuną się do tego stopnia głupoty , ale teraz zima jest i ganiają mnie ze śniegiem , bo chcą mnie natrzeć . A rozmazana nie mam zamiaru łazić .. Kiedyś chodziłam z jednym z nich (przez 2 dni) .. Ale wybaczył mi , bo później normalnie ze mną gadał . Tak na serio to nie wiem o co nam poszło .. Pisałam do niego na gadu wiele razy , o co mu chodzi , czemu jest na mnie zły itp . ale mi nie odpisywał , więc nie bd zawracała sobie głowy kolesiem , który ma mnie gdzieś .. Teraz tylko jest problem .. Co mam zrobić , żeby się ode mnie odczepili ? Aa .. i ten koleś , który mi groził wrócił już do miasta , ale nie ma mowy , że do niego zagadam .. Jak mnie widzi to przechodzi na drugą stronę ulicy ..
1
PORADA

Oswiadczyłem sie zgodziła sie i po tygodniu zostawiła..

Znam się z dziewczyna 6 lat 3 lata jesteśmy razem planowaliśmy wspólna przyszłość ze nie mieszkamy blisko siebie nie widywaliśmy się co dziennie.. ale było nam dobrze wspólne zainteresowania bawiło nas i bawią te same rzeczy planowaliśmy mieszkać wspólnie żyć wspólnie świata poza sobą nie widzieliśmy i ja nie widzę dalej świata poza nią... jakiś czas temu się oświadczyłem a ona się zgodziła.. i tu się zaczynają schody jakieś 2 tygodnie po tym dowiedziałem się ze nie jest już pewna tego uczucia ze nie patrzy na mnie tak jak patrzyła kiedyś wiem ze nie ma ludzi idealnych ja tez nie jestem idealny mam swoje wady i zalety w pewnych momentach wiem ze zawaliłem za bardzo się starałem w sferach gdzie nie powinienem.. ale te 3 lata były idealne dla nasz szczęśliwe świetnie się razem bawiliśmy.. dlatego totalnie nie rozumiem nie wiem co mam robić powiedziała mi ze się zastanowi nad swoimi uczuciami a ja już od tygodnia żyje w piekle nie jem nie spie nie moge o niczym innym myśleć... nie wiem co sie stało czemu tak sie stało nie wiem co zrobię jak ja stracę walczy i chce walczyć o tą miłośc nie poddam sie bo nie wierze ze cos takiego tak z tygodnia na tydzień znika... nie możne mi przejść myśl przez głowę ze to koniec nie była moja pierwsza dziewczyna ale wszystko z nią było jak ten pierwszy raz... zaoferowałem wszystko co mogłem dlatego nie wiem naprawdę nie wiem co mam robić co mam czuć i myśleć.... nie wiem czemu tak sie stało czy to moja wina czy sie pospieszyłem czy ona sie przestraszyła nie wiem co robić... czy dać jej odpącząc od nas z nadzieja ze wróci??? czy walczyć dalej?? przez ten tydzień cały czas z sobą rozmawiamy nie mówi mi już ze mnie kocha ale dalej rozmawiamy a ja powtarzam kocham cie .............. nie wiem co robić co myśleć...

Załóż temat!



 

Kategorie

Biznes i Finanse


Dom, Wnętrze, Ogród


Dziecko i Mama


Ekologia


Fotografia


Komputery i Internet


Kuchnia


Moda


Motoryzacja


Rozmaitości


Sport i Rekreacja


Styl Życia


Turystyka


We Dwoje


Zdrowie i Uroda



Porady finansowe »


Porady turystyczne »


Porady komputerowe »

 



Milion Porad

Najnowsze tematy »

12
Jakie opony wybrać
7
Kredyt mieszkaniowy (hipoteczny) - co wpływa na wysokość raty?
6
Jaki wybrać silnik: benzyna, diesel czy gaz?
17
Kredyt mieszkaniowy (hipoteczny) - podstawowe pojęcia
10
Kredyt mieszkaniowy (hipoteczny) - na co zwrócić uwagę
1
Nieśmiały chłopak ....;/

Zobacz więcej...

Najpopularniejsze tematy »

64
Najlepsze filmy na (nie tylko) jesienną chandrę
51
Najlepsze filmy grozy na Halloween
42
Najlepsze seriale.
32
Jak jeździć oszczędnie?
32
Oszczędzanie pieniędzy
31
Jak oszczędzać energię?

Zobacz więcej...

Użytkownicy »

1.  Damonka85487
2.  ellie423
3.  grohalah355
4.  Nina354
5.  Ludi346
6.  molko284

Zobacz więcej...


Co to za strona?

Na MilionPorad.pl znajdziesz sprawdzone porady, dodane, skomentowane i ocenione przez innych Internautów. Mamy nadzieję że znajdziesz tu pomoc jakiej potrzebujesz i zrewanżujesz się, umieszczając własne porady dla innych :)


Aktualności

01 lutego 2012
Zmieniamy się dla Was :) Wprowadziliśmy z dniem dzisiejszym kilka zmian w layoucie portalu, aby łatwiej było odnaleźć najbardziej wartościowe porady. Mamy nadzieję, że portal jest teraz czytelniejszy i łatwiej się Wam będzie po nim poruszać.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść porad
i komentarzy zamieszczonych przez użytkowników.


Kategorie

 

najlepsze lokaty  •  hosting  •  STS