Porady na każdy temat
 
 

We Dwoje

3
PORADY

Ten drugi i co dalej?

witam:) chcialam z kims pogadac bo jestem w toche chorej sytuacji... od ponad 3 lat jestem w stalym zwiazku. jednak juz dawno zorietowalam sie ze to nie jest milosc, jednak nie odeszlam bo panicznie boje sie utraty poczucia bezpieczenstwa. w ubiegle wakacje kiedy zostawalam sama popoludniami (on pracowal) czesto wychodzilam na swoja ulie by pogadac ze znajomymi i wtedy wszystko sie zaczelo. stary znajomy nagle zaczol inaczej na mnie patrzec i przy kazdej okazji zagadywac pozniej wrecz zalecal sie ja z usmiechem obracalam wszystko w zart potem znikł, nie wiedzialam co sie z nim stalo. po miesiacu znalazlam go na portalu internetowym i zaczelam korespondencje, pod pretekstem zapytania czy jego propozycja wspolnego wyjscia na piwo jest aktualna. z czasem bylam coraz odwazniejszaspotykalismy sie gdy zjezdzal z pracy raz na kilka miesiecy malo nie oszalalam ze szczescia. kolejne spotkanie bylo w pokoju hot. bylo przecudownie choc nie mialam dla njego zbyt wiele czasu. w pewnym momencie pozbylam sie naszysz ubran a to co sie stalo wybilo mnie calkiem z rownowagi... zapytala czy jestem pewna a po chwili powiedziala ze nie chce mi tego zrobic.. nastepne spotkanie mialo byc w 1 dzien swiat jednak nie udalo mi sie urwac z domu.nastepnego dnia prosilam o spotkanie ale on stwierdzil ze nie moze bo ma kogos. od tamtej pory raczej nie utrzymywalismy kontaktu nie chcialam sie nazucac 8 marca znow go zobaczylam kiedy wychodzilam do szkoly szedl jakies 20 metrow przede mna kiedy mnie zobaczyl cofnol sie i zapytal co u mnie szybko odpowiedzialam zeby jak najszybciej sie ulotnic bo mialam lzy w oczach milam wrazenie ze chcial potrzymac rozmowe zreszta mysle ze ta jego dziewczyna nie jest prawdziwa. nie mam pojecia co robic blagam pomozcie mi ja go kocham
4
PORADY

Co się dzieje?

jestem od roku i 3 miesięcy z pewnych chłopakiem. Odkąd się zobaczyliśmy, zakochalismy się w sobie bez pamięci. Zawsze bylismy nierozłączni... On jest rozsądny, z dobrej rodziny, uczuciowy nawet za bardzo, z duuuuużym poczuciem humoru, ma 18 lat... ja mam 19 i jestem wyrozumiała, opiekuńcza, nie kłamie i właśnie najbardziej co cenie między ludźmi jest szczerość a szczególnie w związkach... Lecz w jednym jest problem, nie umiem kontrolować swoich uczuć. Jak się nieraz kłócimy to w pewnym momencie nie mam siły i odchodze a on tego nie znosi, albo jak coś się między nami takiego dzieje to ja chcę zawsze się usunąć i go zostawiam ale nigdy w twarz lecz przez smsy bo nie miałabym sił patrzeć w jego oczy. wiem że to jest przykre, bo ja nie chciałabym być tak traktowana ale ja prubuje to zmienić a szczególnie po ostatnim razie:(... po ostatnim razie jak się pokłociliśmy nie rozmawialiśmy ze sobą przez 2 dni potem go zaprosiłam, pogodziliśmy się i kochaliśmy, on mówił że mnie kocha i już nigdy nie zostawi i wydawało się szczere... Wieczorem kiedy wyszliśmy razem zostawił mnie i powiedział że juz nie czuje tego co kiedyś... Że jak go wtedy zostawiłam to się przestraszył i po prostu nie daje rady... Ale żeśmy porozmawiali i było wszystko ok... Na drugi dzień już znowu było wszystko inaczej... Nie dawałam rady patrzeć jak był nieobecny a szczególnie że nie widziałam jak mnie kocha, zostaliśmy przyjaciółmi... Po tygodniu poprosił mnie o spotkanie i poprosił żebyśmy byli razem, ja się zgodziłam i tym razem było szczere... spotykamy się już od 5 dni powiedział mi że jak się zostawiliśmy to smsował z inną ale to tylko przyjaciółka i nawet nie jest piękna bo sprawdzałam na facebooku:D ja jestem z nim szczęsliwa i on chyba też ale coś jednak się zmieniła, i to jest właśnie ten powód dla którego pisze pomóżcie mi nie mam się do kogo zwrócic... Zawsze dużo rozmawialiśmy zawsze chcieliśmy być blisko siebie lecz teraz jest inaczej... mało co piszemy, dzwonimy, a jak się widzimy jest całkiem inaczej... rozmawiamy o codzienności... nie jest już tak spontanicznie jak bylo... mówi że mnie kocha i mysle że tak jest ale ja nie wiem co się dzieje może to ja jestem za bardzo zestresowana albo za bardzo się boje albo naprawde coś jest nie tak... prosze... co mam robić... jak mam ratować to co trace:(??
4
PORADY

Od pewnego czasu czuję się zwyczajnie olewany...

Witam. Zacznę od początku. Mam 20 lat a moja dziewczyna 21, jesteśmy razem od pół roku. Bardzo ją kocham i czułem się bardzo szczęśliwy w związku, ale do czasu. Od jakiś trzech tygodni moja dziewczyna nie ma dla mnie wogle czasu. Wynika to z tego, że zaczęła nam się sesja na studiach i ona non-stop musi się uczyć. Wszystko by było w porządku, ale nawet gdy się już spotkamy w tygodniu to ona i tak ma dla mnie tylko godzinę czasu bo musi wracać na swój ulubiony serial do domu. Jestem wszystko w stanie zrozumieć, nauka, sesja itp. Ale to, że ona chce wracać do domu bo grają film w telewizji to już mnie trochę porusza. Ostatnio byliśmy razem w kinie, ale ja czułem się tak jakbyśmy tam poszli tylko po to aby coś "odbębnić" po skończonym seansie oczywiście musiała wracać do domu bo musiała się uczyć. Szczerze powiedziawszy siedziałem chyba pół godziny na ławce bo naprawdę chciało mi się już płakać. Od tego czasu staram się ją zaprosić do mnie domu chociaż na tą godzinkę lub dwie, oczywiście odpowiedź jest jasna. Czuję się podle, od tych trzech tygodni targają mną takie emocje, że ledwo jestem zdolny w miejscu wysiedzieć. Brakuje mi takiego zwykłego romantyzmu w naszym związku. Czasami jak się postaram to piszę do niej takie długie wiadomości, w stylu "bardzo Cię kocham mój kotku" itp. W odpowiedzi dostaję coś w stylu "Idziesz już spać". Dokładnie zero uczuć.Nie chcę aby ona do mnie pisała non-stop, kocham Cię mój skarbeczku itp. Bo to bez sensu, ale raz na jakiś czas to by nie zaszkodziło gdyby coś miłego do mnie napisała. Ostatnio jak byliśmy na spacerze (oczywiście krótkim) nawet nie mogłem jej do domu odprowadzić bo ona chciała się przejść po sklepach. Oczywiście ja nie moglem z nią iść nie wiedzieć czemu. Nie wiem co zrobić aby zrozumiała jak bardzo ją kocham, jakim wielkim uczuciem ją darze. Jest to moja pierwsza dziewczyna której mogę powiedzieć prosto w twarz KOCHAM CIĘ i wiem, że nie oszukuję jej ani siebie. Jeszcze z nią o tym nie rozmawiałem. Nie wiem jak się zabrać za rozmowę aby nie poczuła się tym urażona, że mam do niej same pretensje. Ale wiem, że jak nic z tym nie zrobię to nic się nie zmieni. Proszę o poradę. Z góry dziękuję i przepraszam za tak rozbudowany post :)


 

Kategorie

Biznes i Finanse


Dom, Wnętrze, Ogród


Dziecko i Mama


Ekologia


Fotografia


Komputery i Internet


Kuchnia


Moda


Motoryzacja


Rozmaitości


Sport i Rekreacja


Styl Życia


Turystyka


We Dwoje


Zdrowie i Uroda



Porady finansowe »


Porady miłosne »


Porady turystyczne »

 



Milion Porad

Najnowsze tematy »

10
Jak wybrać bank z polskim kapitałem?
3
Jak możesz zaoszczędzić na przyszłość dziecka?
5
Jak kontrolować konto bankowe dziecka?
5
Konto dla dziecka - jak wybrać, na co uważać?
3
Materiały izolacyjne ? szczególny typ materiałów ogniotrwałych
6
Edukacja finansowa dla młodzieży - jak uczyć się o pieniądzach

Zobacz więcej...

Najpopularniejsze tematy »

35
Oszczędzanie pieniędzy
32
Jak jeździć oszczędnie?
32
Jak oszczędzać energię?
27
Udany związek
26
Rozmowa kwalifikacyjna - jak się zachowywać?
26
Co wybrać na prezent gwiazdkowy?

Zobacz więcej...


Co to za strona?

Na MilionPorad.pl znajdziesz sprawdzone porady, skomentowane i ocenione przez innych Internautów. Mamy nadzieję że znajdziesz tu pomoc jakiej potrzebujesz!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść porad
i komentarzy zamieszczonych przez użytkowników.


Kategorie

 


http://www.milionporad.pl/