Porady na każdy temat
 
 

We Dwoje

3
PORADY

Czy da się go w sobie rozkochać?

Mimo tego, że dał wyraźnie do zrozumienia, że mu się dana dziewczyna nie podoba? Chodzi o moją koleżankę. Treść jej problemu : Chodzi o moją dobrą kumpelę, opiszę to wszystko jak najkrócej się da. Miała za sobą kilka zauroczeń, nie udanych. To chyba najgłębsze i najgorsze wydarzyło się kilka miesięcy przed wakacjami. Spodobał jej się pewien chłopak z wyższej klasy. Gdy rozmawiała o nim z koleżankami, jej pewien kolega z klasy usłyszawszy tekst, że pan X jej się podoba, zawołał go do siebie, bo siedział na ławce obok klasy od polaka.Nie wiedziała, że go zna. I kolega powiedział X że Y mówi, że on jej się podoba. On spojrzał na nią i powiedział " o jezu". Potem spoglądał na nią parę razy, często się mijali w szkole, spotykali wzrokiem. raz przy swoich kolegach na schodach gdy przechodziła powiedział dla szpanu " ale ładne włosy" (włosy koloru rudego) z sarkazmem, by się popisać przed kolesiami. Była głęboko zauroczona, mieszała ze sobą różne sprawy, cieszyła się że go spotyka na korytarzu, ale była smutna bo był on w ostatniej klasie gimnazjum. Przez wakacje zaczęła jej się goić ta rana w sercu. Zaczynała po woli o nim zapominać. Teraz miała być najważniejsza nauka, bo po wakacjach miała być 3 gimnazjum. Aż do dziś, do wczoraj, do przedwczoraj. Złodziej jej serca nie zdał do następnej klasy. Wszystko wróciło. Ona nie wie, co ma ze sobą zrobić. Znowu go widzi, czasami się na nią spogląda, ale przecież wie.. jak jest.
2
PORADY

Spodobać się chłopakowi i nie przesadzić?

No to będę miała dużo pisania: Znaliśmy się od dziecka. Gdy miałam jakieś 7 lat, często odwiedzałam kuzynów i on tam przebywał. (Nie pamiętam tego, ale wiem z opowiadań starszych kuzynów.) Pewnie dlatego pamiętam, jak się nazywa i jak wygląda. I nic poza tym. Mieszkamy na jednej wsi, jakieś 1,5 km od siebie. Zawsze uważałam, że jest ładny, ale teraz to normalnie się w nim zakochałam : D. On ma 17 lat, ja 14, nie chodzimy do tej samej szkoły (ja gimnazjum, a on-nie wiem). Ostatnio krótko gadałam z nim gdzieś z 5 lat temu, jak szłam do 4 klasy. Widuję go tylko w kościele, ostatnio we wszystkich świętych. Cały czas się na niego patrzę (w oczy), a on w moją stronę i mam wrażenie, że na mnie. Jak ja kocham jego spojrzenie... < 3 . No i przejdę do rzeczy: on jest ministrantem, a w sobotę organizowana jest dyskoteka właśnie przez nich (i przez księdza). Zapraszane są "wszystkie dziewczyny", ja też idę ze znajomymi. No i mam wielką nadzieję, że on będzie. No i 1. pytanie: jak mu się spodobać? Jak zwrócić na siebie uwagę, żeby ze mną zatańczył? No i jeszcze jedna sprawa: nie znam jego charakteru, kocham jego wygląd, a raczej spojrzenie i oczy... Wiem, że wygląd się zmienia i nie można go kochać... No i pytanko: jeśli nie będzie na dyskotece, to...? Mogę zdobyć jego numer tel. (gg, nk, fejsa nie ma), ale przecież nie zadzwonię do niego/nie napiszę esa, to tak głupio, jak z nim nie gadam... To jak mam mu się spodobać? Dziękuję za samo przeczytanie! ;*
2
PORADY

Nieśmiały chłopak ....;/

Hej ! Od kilku miesięcy podoba mi się chłopak z mojej szkoły, rok młodszy. Najpierw śmiałam się z tego, ale teraz mi na prawdę zależy. Nie rozmawiałam z nim nigdy. Dodam, że jestem niesmiała i on też wydaje się być nieśmiały. Od kilku tygodni patrzymy na siebie, a on stwarza sytuację , żeby być sam na sam , ale nigdy nie zagadał...Dałam mu karteczkę, zeby zaczekał pod planem i dał mi swój numer. Widziałam, że on czekał, ale ja stchórzyłam....Kiedy wróciłam do domu chciałam go bardzo przeprosić i załatwiłam jego numer tel od jego kolezanki. Juz w szkole wysłałam mu przeprosiny, ale on nic. Dodam, że tylko jego koledzy się dziwnie patrzyli i sie śmiali... A on dalej sobie taki sam siedział.... Już w domu kolejny raz wysłałam mu smsa że przepraszam a on: za co? Pisał, jakby w ogóle mnie nie kojarzył.... Pomyslałam, że to jego koledzy, bo nie znają żadnych szczegółow ani nic.... Ktoś z tego numeru najpierw pisał że nie czekał bo odczytał to dopiero w domu a później że go chyba z kimś pomyliłam...i żebym nie piasała juz....I ja w końcu nie wiem czy to jest on czy nie on ! Nawet nie mam do niego żadnego kontaktu, poprostu nic!!! Nie wiem , czy on naprawdę mnie nie kojarzy a ja sobie cos ubzdurałam, czy to jego koledzy..... Pomóżcie mi to jakoś z głową załatwić !! Dodam, że teraz mam właśnie ferie i nawet nie mam gdzie go spotkac , bo mieszkamy w innych miejscowościach!!! Proszę o jakis mądry osąd tej dziwnej sytuacji ....Prosze, bo zwariuję .....
2
PORADY

Chłopak i mama - najwięksi wrogowie

Hej. Aż sama się sobie dziwię, że przychodzę tutaj ze swoim problemem, ale naprawdę nie wiem, co mam robić, a nikt nie może mi obiektywnie doradzić. Otóż chodzi o to, że moja mama i mój chłopak stali się swoimi największymi wrogami. Dodam, że ja mam 17 lat, a on 23. Wszystko zaczęło się od momentu, gdy moja mama dowiedziała się, że poszłam z nim do łóżka. Przyznaję, że trochę ją rozumiem ze względu na okoliczności – zrobiliśmy to pod jej nieobecność (skłamałam, że nie było go tego dnia w domu) po 2 tygodniach znajomości. Wiem, że to mało i zrozumiałe jest, że moja mama się martwi – w końcu sam fakt, że nie jestem dziewicą musiał być dla niej dużym szokiem. Ja sama nie żałuję swojej decyzji, bo od tamtego momentu minęło kilka miesięcy i nadal jestem szczęśliwa z tym facetem. Mama nie kryła swojego rozczarowania i z miejsca znienawidziła X – mówiła, że ją oszukaliśmy robiąc to w jej domu, który potraktowaliśmy jak motel, że się nie szanuje oraz że z miejsca X stracił w jej oczach, bo nawet nie dał się polubić, tylko od razu przespał się z jej córką. Cała ta sytuacja dla naszego związku z X była dużym ciosem przez utrudnienia, jakie robiła mi mama – X nie mógł przychodzić do mnie do domu, a godziny spotkań były ściśle ustalone. Dla faceta w jego wieku musiało to śmiesznie wyglądać, przyznam, że było mi wstyd. Spotykaliśmy się jednak nadal i zdarzyło nam się zatracić w miejscu niekoniecznie intymnym, bo na plaży. Moja mama dowiedziała się o tym – manipulowała mną, podejrzewam nawet, że czytała archiwum rozmów z X. Łatwo się domyślić jakie miała o mnie w tym momencie zdanie. Znowu jednak po burzy wyszło słońce i pozwoliła X do mnie przychodzić. Wszystko było w miarę w porządku do tego momentu. Moja mama ni stąd ni zowąd zażądała, że mam iść do ginekologa – zgodziłam się, bo zarówno X i ja uważaliśmy, że tak będzie bardziej odpowiedzialnie. Mama poskreślała na każdym kroku, że okazji stwarzać mi nie będzie – a wielokrotnie jej mówiłam, że zależy mi jedynie, żeby zaakceptowała X, nie chciałam wybierać między nimi. Ciągle nie jest w stanie pojąć faktu, że jestem gotowa to robić – a ja naprawdę kocham X i pragnę jego bliskości. Kiedy był u mnie ostatnio, mama przyszła do nas na rozmowę, która zepsuła wszystko – zakomunikowała, że dopóki nie zacznę brać środków antykoncepcyjnych mam zakaz widywania się z X, na co on ostro zareagował. Wchodził mojej mamie w zdanie i przerywał, często unikając konkretnych odpowiedzi, odpowiadając pytaniem na pytanie. Z jednej strony jest tak jak mówi moja mama – zachował się niekulturalnie i tylko pogorszył ich relację, a z drugiej go rozumiem – bo wmawiała mu, że jemu zależy tylko na seksie i że mnie nie szanuje, to wszystko bardzo bolało. Jesteśmy razem już kilka miesięcy i potrafimy robić wiele fajnych rzeczy i rozmawiać na różne tematy – a moja mama wciąż uważa, że seks to główny motyw tego związku. Powiedziała też, że jeśli zaszłabym w ciążę to X by mnie zostawił i że robię błąd będąc z nim. Ponadto uważa, że mnie wykorzystuje, a wszystko przez to, że kilka razy mu postawiłam kilka rzeczy – on mi też, więc czy to taki problem? On sam był załamany tym zakazem i nie chciał odpuścić, lecz za moją namową uległ i stwierdziliśmy, że jakoś damy radę wytrzymać ten miesiąc, chociaż sama się zastanawiam jak temu podołam. Chciałam się was poradzić i zapytać co mogę zrobić, aby moja mama i X się polubili lub chociaż zaakceptowali? Oboje mają różne zdania na pewne tematy i skrajnie odmienne osobowości. On się naraził na początku i moja mama patrzy teraz na niego przez taki pryzmat. Chciałabym móc wierzyć, że się ułoży i to kwestia czasu, ale powoli tracę nadzieję. Proszę o pomoc.
2
PORADY

Skomplikowany facet

Witam! Potrzebuję z kimś pogadać. Czasami dobrze opowiedzieć swoją historię postronnym osobom. Znam pewnego chłopaka. Mamy wspólnych znajomych i często widujemy się na imprezach. Już prawie od roku każdą imprezę spędzamy razem. On mnie zaczepia, ciągnie na imprezę, podrywa, mówi słodkie słówka. Ciągnęło się to przez jakiś czas, aż w końcu zaproponowałam kiedyś spotkanie we dwoje. Było sympaycznie, fajnie nam się rozmawiało, pocałował mnie, ale zasugerował związek bez zobowiązań. Trochę mnie zamurowało. Stwierdziłam już wtedy, że to koniec. Ale wpadłam po uszy. Wiadomo jak to jest. Chęć spotkania się z tą osobą jest silniejsza. Spotkałam go potem na następnej imprezie po dwóch miesiącach, kiedy wróciliśmy na uczelnię. Znowu zostaliśmy sami, impreza się skończyła, a on nie miał jak wrócić do domu i spał u mnie. Sprawy potoczyły się w stronę spraw łóżkowych. Ale on nie chciał iść na całość, nie chciał żebym żałowała i przytulił mnie i poszliśmy spać. Odgarniał mi włosy, całował na pożegnanie. Mówił, że jestem piękna, zasnęliśmy wtuleni w siebie. Tak romantycznie. Potem napisałam do niego smsa, miał przyjechać, ale niby coś mu wypadło, Następnym razem on zaprponował wspólne wyjście, ale nei doszło do skutku, bo musiałam wyjechać z miasta. Ostatni niestety znowu wylądował u mnie i znowu nie wykorzystał sytuacji do końca. Było jeszcze bardziej słodko i romantycznie. "kochanie", przytulanie, całowanie. Wtedy jest fajnie, ale kiedy widzimy się na wspólnych imprezach on się nie odezwie, dopóki trochę nie będzie wcięty. To takie dziecinne. Nie wiem czy nic nie czuje, czy to przytulanie i romantyczne gesty są przez niego wymuszone, bo czuje sie w obowiazku, zeby tak sie zachowywac. Nie mam pojecia. Niby chcial seksu, a wcale z tego nie korzysta. Dla mnie to dobrze, ale daje mi to nadzieje, na to, ze moze cos czuje. To typowy imprezowicz. chyba nigdy nie mial dziewczyny. I nawet w sprawach lozkowych jest nieporadny. wiem,z e boi sie zobowiazan i lancuszka. ale ja nie moge sie uwolnic od mysli na jego temat. za bardzo mnie to dreczy. A te romantyczne gesty nie pozwalaja mi zapomniec. NIe wiem co o tym sadzic. Obiecuje sobie, ze teraz to juz koniec. Skoro po tym wszystkim nie potrafi normalnie sie do mnie odezwac, bo nie wiem, wstydzi sie, czy ma mnie az tak w dupie? niech ktos sie wypowie na ten temat. pozdrawiam.


 

Kategorie

Biznes i Finanse


Dom, Wnętrze, Ogród


Dziecko i Mama


Ekologia


Fotografia


Komputery i Internet


Kuchnia


Moda


Motoryzacja


Rozmaitości


Sport i Rekreacja


Styl Życia


Turystyka


We Dwoje


Zdrowie i Uroda



Porady finansowe »


Porady miłosne »


Porady turystyczne »

 



Milion Porad

Najnowsze tematy »

10
Jak wybrać bank z polskim kapitałem?
3
Jak możesz zaoszczędzić na przyszłość dziecka?
5
Jak kontrolować konto bankowe dziecka?
5
Konto dla dziecka - jak wybrać, na co uważać?
3
Materiały izolacyjne ? szczególny typ materiałów ogniotrwałych
6
Edukacja finansowa dla młodzieży - jak uczyć się o pieniądzach

Zobacz więcej...

Najpopularniejsze tematy »

35
Oszczędzanie pieniędzy
32
Jak jeździć oszczędnie?
32
Jak oszczędzać energię?
27
Udany związek
26
Rozmowa kwalifikacyjna - jak się zachowywać?
26
Co wybrać na prezent gwiazdkowy?

Zobacz więcej...


Co to za strona?

Na MilionPorad.pl znajdziesz sprawdzone porady, skomentowane i ocenione przez innych Internautów. Mamy nadzieję że znajdziesz tu pomoc jakiej potrzebujesz!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść porad
i komentarzy zamieszczonych przez użytkowników.


Kategorie

 


http://www.milionporad.pl/