To jest spotkanie, a nie teatr jednego aktora.
Udana randka to nie świece i homary na stole, czy spotkanie za kulisami ze znanym aktorem. To przede wszystkim udana rozmowa.
Czyli rozmawiacie, pytasz, odpowiadasz, nie starając się przekazać od razu wszystkiego co wiesz.
Dobrą metodą na rozpoczęcie tematu jest pytanie. Ale nie dokładne, nie "jak oceniasz w skali od jeden do dziesięciu...". Luźne, "co sądzisz o ..."
Nie zasypuj pytaniami, pozwól jej też czegoś dowiedzieć się o tobie.
Brzmi poważnie, prościej "o czym gadać?"
Jeśli nie znasz dobrze dziewczyny - lepiej jest poruszać lekkie tematy, typu zainteresowania, plany wakacyjne itp. Nie drążyć, ale i nie skakać z jednego tematu na drugi.
Unikaj drażliwych tematów - na to przyjdzie czas w przyszłości.
Nie opowiadaj dokładnie i rozwlekle o swoich zainteresowaniach - chyba że to wasz wspólny konik.
Nie narzekaj na rodziców czy, jeśli pracujesz, szefa.
Zaproponuj np. wspólny wypad - niezobowiązująco, ale już rozmowa o tym, jakieś planowanie "hm, moglibyśmy się razem wybrać gdzieś tam, wyjechalibyśmy rano, znam fajne miejsce" itd. już pozwoli na przyjemną rozmowę. Kiedyś przez pół randki rozmawiałem z dziewczyną o wyjeździe stopem do Indii, i oboje świetnie bawiliśmy się, wymyślając różne przeszkody i sposoby ich pokonywania... i oboje wiedzieliśmy, że szanse na ten wyjazd są zerowe... No, ale do tej pory mi w żartach wypomina, że ciągle na te Indie ma chęć ;-)
Trucie? pewnie, ale jakże prawdziwe.
Człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego jak często używa wulgaryzmów, dopóki nie spróbuje ich unikać.
Bardziej zaimponujesz dziewczynie jeśli będziesz umiał wyrazić swoje myśli elegancko, niż używając określeń typu "ch.", "k." itp.
Typ "ja mam zawsze rację i nigdy nie daję ciała" jest dla większości dziewczyn męczący.
Za to tekstem "ech, no kiedyś uparłem się na coś tam, zaparłem się jak osioł, i przejechałem się jak..." rzuconym z uśmiechem, można zapunktować jak diabli. Pokazujesz, że potrafisz z humorem podejść do swoich porażek, czy wręcz obciachu. Rozluźniasz atmosferę...
Zart z samego siebie jest 100 razy lepszy niż żart z przechodzącego obok człowieka...
Nie staraj się z tej randki zrobić spotkania, które dziewczyna zapamięta na całe życie. I tak ci się to nie uda... a tak spinając się, niewiele zdziałasz.
Pomyśl że będzie jeszcze wiele randek na których będziesz miał okazję się wykazać!
Wzbudzanie współczucia to jeden z tych gorszych moim zdnaiem pomysłów na podryw - każda dziewczyna chyba wolałaby być z zadowolonym, energicznym, pewnym siebie facetem który potrafi się nią zaopiekować a nie szuka kogoś do opieki nad sobą. Tak więc nie opowiadaj o tym jak Ci źle, ale o tym co dobrego się dzieje dookoła!
Moim zdaniem najlepiej wypadniesz jak będziesz sobą... Po co udawać kogoś kim się nie jest?? Jeżeli coś będzie nie tak, coś się nie spodoba lasce na randce to trudno- jeśli kocha faceta to zaakceptuje go takim jakim jest...
Na MilionPorad.pl znajdziesz sprawdzone porady, dodane, skomentowane i ocenione przez innych Internautów. Mamy nadzieję że znajdziesz tu pomoc jakiej potrzebujesz i zrewanżujesz się, umieszczając własne porady dla innych :)
Aktualności
01 lutego 2012 Zmieniamy się dla Was :) Wprowadziliśmy z dniem dzisiejszym kilka zmian w layoucie portalu, aby łatwiej było odnaleźć najbardziej wartościowe porady. Mamy nadzieję, że portal jest teraz czytelniejszy i łatwiej się Wam będzie po nim poruszać.