Nikt nigdy nie powiedział, że w związku będzie łatwo, przecież jesteśmy z dwóch różnych planet. My jesteśmy zupełnie inaczej skonstruowani. Nie mamy potrzeby plotkowania godzinami, spędzania całego dnia na zakupach, uzewnętrzniania się przy każdym problemie...."My" poprostu nie jesteśmy skomplikowani, gdy mówimy "tak" to znaczy to dosłownie "tak". To, że po słowie "tak" nie pada nic więcej wcale nie oznacza że nie przejawiamy zainteresowania pytaniem czy całym problemem. Wybaczanie, rutyna, szacunek, egoizm...przecież miłość to "wojna". Każdy związek w początkowej fazie przypomina chodzenie po polu minowym...dwoje ludzi chce być razem ale uważa żeby nie zrobić czegoś co może wywołać kłótnie albo podważyć ich autorytet. Drogie panie! to że w nocy czasem chrapiecie nie jest powodem do rozwodu, to że rozmaże wam się makijaż wcale nie znaczy, że nagle stracimy wami zainteresowanie. Jak mówiłem nasza "budowa" jest prosta i wiem, że czasem należy nami potrząsnąć, zrobić na scenę, wywołać burzę (ale nigdy przy kumplach bo przyniesie to nieprzewidywalne skutki)głośno wykrzyczeć nam wasze zdanie - nie mówię tu o histerii bo tego nie lubi każdy normalny facet. Związek to akceptacja ale nie tylko partnera ale i własnej osoby. Przepych budzi przesyt, takie wszystko cukierkowe i super (osobiście określam to mianem słodkiego "pierdzenia" ) doprowadzi do szału nawet największego "twardziela"...
Autor: MateuszW, 24/08/2010, 13:10 Punktów: 48. Oceń tę poradę!
Czasami przeciwieństwa się przyciągają,ale czasami też trzeba się najpierw poryądnie sparzyć,żeby wiedzieć,że po raz drugi tego nie wolno robić.A krzykiem jeszcze nikt niczego nigdy nie załatwił,spokojną rozmową jak najbardziej.A tak a propos,lepiej jest nie dopuszczać do takich sytuacji,gdzie podniesiony głos będzie brał nad nami górę. poradniczka, 16/03/2012, 10:15
Czasami przeciwieństwa się przyciągają,ale czasami też trzeba się najpierw poryądnie sparzyć,żeby wiedzieć,że po raz drugi tego nie wolno robić.A krzykiem jeszcze nikt niczego nigdy nie załatwił,spokojną rozmową jak najbardziej.A tak a propos,lepiej jest nie dopuszczać do takich sytuacji,gdzie podniesiony głos będzie brał nad nami górę.
poradniczka, 16/03/2012, 10:15