Co się dzieje?

jestem od roku i 3 miesięcy z pewnych chłopakiem. Odkąd się zobaczyliśmy, zakochalismy się w sobie bez pamięci. Zawsze bylismy nierozłączni... On jest rozsądny, z dobrej rodziny, uczuciowy nawet za bardzo, z duuuuużym poczuciem humoru, ma 18 lat... ja mam 19 i jestem wyrozumiała, opiekuńcza, nie kłamie i właśnie najbardziej co cenie między ludźmi jest szczerość a szczególnie w związkach... Lecz w jednym jest problem, nie umiem kontrolować swoich uczuć. Jak się nieraz kłócimy to w pewnym momencie nie mam siły i odchodze a on tego nie znosi, albo jak coś się między nami takiego dzieje to ja chcę zawsze się usunąć i go zostawiam ale nigdy w twarz lecz przez smsy bo nie miałabym sił patrzeć w jego oczy. wiem że to jest przykre, bo ja nie chciałabym być tak traktowana ale ja prubuje to zmienić a szczególnie po ostatnim razie:(... po ostatnim razie jak się pokłociliśmy nie rozmawialiśmy ze sobą przez 2 dni potem go zaprosiłam, pogodziliśmy się i kochaliśmy, on mówił że mnie kocha i już nigdy nie zostawi i wydawało się szczere... Wieczorem kiedy wyszliśmy razem zostawił mnie i powiedział że juz nie czuje tego co kiedyś... Że jak go wtedy zostawiłam to się przestraszył i po prostu nie daje rady... Ale żeśmy porozmawiali i było wszystko ok... Na drugi dzień już znowu było wszystko inaczej... Nie dawałam rady patrzeć jak był nieobecny a szczególnie że nie widziałam jak mnie kocha, zostaliśmy przyjaciółmi... Po tygodniu poprosił mnie o spotkanie i poprosił żebyśmy byli razem, ja się zgodziłam i tym razem było szczere... spotykamy się już od 5 dni powiedział mi że jak się zostawiliśmy to smsował z inną ale to tylko przyjaciółka i nawet nie jest piękna bo sprawdzałam na facebooku:D ja jestem z nim szczęsliwa i on chyba też ale coś jednak się zmieniła, i to jest właśnie ten powód dla którego pisze pomóżcie mi nie mam się do kogo zwrócic... Zawsze dużo rozmawialiśmy zawsze chcieliśmy być blisko siebie lecz teraz jest inaczej... mało co piszemy, dzwonimy, a jak się widzimy jest całkiem inaczej... rozmawiamy o codzienności... nie jest już tak spontanicznie jak bylo... mówi że mnie kocha i mysle że tak jest ale ja nie wiem co się dzieje może to ja jestem za bardzo zestresowana albo za bardzo się boje albo naprawde coś jest nie tak... prosze... co mam robić... jak mam ratować to co trace:(??

Autor: sincera149, 07/03/2011, 22:00

Ten temat to pytanie, jakie autor zadał społeczności MilionPorad.pl. Możliwość zadawania pytań została już wyłączona, ale wciąż możecie czytać porady udzielone przez użytkowników na zadane kiedyś pytania.

Nie kłóćcie się " na odległość"

Zamiast "zostawiać" go smsowo spotkajcie się i pogadajcie. Pewne rzeczy trudno powiedzieć prosto w oczy...i może to jest dobre dla Was. Nie wszystkimi emocjami trzeba się od razu dzielić, one miną, a druga osoba długo czuje się zraniona.

    Pokaż komentarze (0)

    Autor: kasiek 09/03/2011, 19:16

    43 pkt
    oceń pozytywnieoceń negatywnie  zgłoś do usunięcia

    Więcej samokontroli

    Z tego co piszesz, chyba oboje musicie dojrzeć żeby utrzymać ten związek. Uczuciowość i szczerość to jedno, a świadome choć nieumyślne ranienie osoby bliskiej to coś zupełnie innego. Piszesz, że dużo rozmawiacie, więc może popracujcie nad tym, aby te rozmowy prowadziły do czegoś konstruktywnego. Ustalcie coś i tego się trzymajcie, jeśli dalej będziecie sobie fundować takie huśtawki nic dobrego z tego nie wyniknie. Powodzenia!

      Pokaż komentarze (0)

      Autor: dk21 09/03/2011, 19:23

      45 pkt
      oceń pozytywnieoceń negatywnie  zgłoś do usunięcia

      Czasem tak bywa...

      Nie zawsze jest tak, że można utrzymać związek, mimo, że się tego chce...Może po prostu coś się między wami wypaliło...Dajcie sobie trochę czasu na przemyślenia, takie jest moje zdanie.

        Pokaż komentarze (0)

        Autor: zolza 15/03/2011, 12:20

        48 pkt
        oceń pozytywnieoceń negatywnie  zgłoś do usunięcia

        Porada

        Moja kochana,jedyna rada to trzymac nerwy na wodzy.Musisz patrzec na to spokojniej i nie dac ponosic sie emocjom,Moze on rzeczywiscie boi sie,ze jesli sie zaangazuje mocniej,to ty znowu odejdziesz bez slowa.Nie zlosc sie,rozmawiaj,wiecej sie usmiechaj i nie miej czarnych mysli.Musisz byc dla niego milsza.Powodzenia dla Was obojga.

          Pokaż komentarze (0)

          Autor: poradniczka 16/03/2011, 10:14

          35 pkt
          oceń pozytywnieoceń negatywnie  zgłoś do usunięcia

          https://www.milionporad.pl/