A co w Twoich rękach robiła siekiera?Kroiłaś chleb?,czy może szynkę w plasterki?Ale stało się i nie ma co rozpamiętywać.Chociaż koleżanka ma prawo być na Ciebie,żeby nie powiedzieć / wściekła,jak by nie patrzeć ucięłaś jej palec,co nie znaczy,że jesteś jak to napisałaś zabójczynią,przecież koleżanka żyje,chociaż z uszczerbkiem.Chyba długo jej gniew nie przejdzie,ale staraj się chodzić do niej jak najczęściej i przepraszaj aż do znudzenia,kup jej też coś na przeprosiny.A swoją drogą nie wierzę,że Twoi rodzice nie mieli w związku z tym żadnych problemów,a i Tobie chyba też tak łatwo nie poszło.Ale ponieważ czas leczy rany,jej resztka z paluszka też się zagoi,wszyscy zapomną,chociaż łatwo nie będzie.Ale wszystko kiedyś wróci do normy,będzie dobrze,a na drugi raz musisz wiedzieć,że siekiera nie jest do zabawy,tym niestety jak się przekonałaś sama można zrobić krzywdę.
Autor: poradniczka, 25/10/2011, 15:44 Punktów: 35. Oceń tę poradę!