Nie wyciągaj pochopnych wniosków. Po pierwsze: nie minął jeszcze nawet miesiąc, więc nie widzę powodu do paniki. Po drugie: okres spóźniać się może z byle powodu - stres, przemęczenie organizmu (a przecież byłaś w szpitalu pod kroplówką), różne leki, choroba... Powodów jest milon. Po trzecie: skoro dwa tygodnie temu miałaś jakieś plamienie, to organizm mógł się teraz trochę "rozregulować". Nie widzę więc powodu, by od razu się denerwować - ale jeśli za parę dni nic się nie zmieni, możesz iść do lekarza - to nigdy nie zaszkodzi. :)
Autor: triflee, 03/10/2010, 20:46 Punktów: 30. Oceń tę poradę!