Jeśli jesteśmy laikami - zawsze stoimy na straconej pozycji. Dobry komunikatywny mechanik - przekaże nam potrzebne informacje abyśmy mogli podjąć decyzję świadomie. Dobry niekomunikatywny - powie "panie, sinembloki do wymiany, poduszka pod silnikiem urwana, i końcówki drążków też do kosza". Jak dobry - to pewnie ma rację, ale możemy się władować w duże wydatki.
W ASO - sytuacja jest jeszcze trudniejsza. Często po przyjeździe zastajemy astronomiczny rachunek i alternatywę - albo wykłócamy się i ostatecznie sprawa trafia do sądu, albo - płacimy i płaczemy.
Dlatego ważne jest aby uzgodnić z mechanikiem choćby przybliżony zakres napraw i ich cenę, nie zapominając o kosztach robicizny. Bywa że mechanik mówi - "to niedrogie części, to 50 zł, to 60 zł" a przy płaceniu okazuje się że wymiana była pracochłonna i robocizna kosztuje 400 pln.
Nie należy krępować się pytać - to my jesteśmy klientem, i to od nas zależy za co zapłacimy.
Mechanicy często używają słownictwa dość hermetycznego, często potocznego i nieprawidłowego.
Przykładowo:
wahacze (czyli prosto mówiąc metalowe elementy które prowadzą koło) są połączone z innymi częściami za pomocą tulei metalowo-gumowych. Są to po prostu metalowe trzpienie oblane gumą - ich zadaniem jest tłumienie drgań i ułatwianie ruchu na złączeniu. Guma jest narażona na czynniki atmosferyczne, ruch itp. - zużywa się z czasem, szczególnie na naszych drogach. Od mechanika prędzej usłyszymy określenie "sinembloki" "sinerbloki" lub podobnie brzmiące. Czasem można wymienić samą tuleję - niekoniecznie cały wahacz. Wymaga to trochę więcej pracy i posiadania przez mechanika prasy aby tę tuleję wycisnąć. Jednak tuleja kosztuje kilkadziesiąt złotych - a wahacz już zazwyczaj kilkaset.
Autor: Massai, 16/05/2008, 18:05 Punktów: 47. Oceń tę poradę!