Czasami bardzo fajnie jak kobieta z troską podchodzi do swojego faceta - np. jak zawiąże mu szalik, czasami fajnie jak zrobi coś co tradycyjnie podchodzi pod "jego działkę", ale nieustanne włażenie na jego podwórko - kiedy to Ty prosisz o rachunki w knajpie, kiedy wchodzisz z nim do sklepu i sama z siebie zaczynasz wybierać mu ubrania - to już nie jest fajne. Zostaw mu te "jego" czynności, żeby nie czuł się przy Tobie jak nieporadny debil albo jak z mamą!
Autor: maniek, 31/12/2009, 18:04 Punktów: 56. Oceń tę poradę!
Szkoda że panowie tak rzadko "wchodzą na nasze podwórko" i nagminnie nie potrafią prostych czynności wokół siebie wykonać jak np. wrzucenie do pralki brudnych ubrań czy pozmywanie naczyń...... :( sylwia3, 13/01/2010, 01:12
Oj generalizujesz ;) ale to pewnie prawda.
a co do problemu - wystarczy może mieć się na baczności i zawsze być o te pół kroku PRZED ekspansywną kobietą? chinski-bog, 19/01/2010, 15:06
Pamiętam...40 stopni, chłop świata nie widział przez zamglone temperaturą oczy. Chusteczki otoczyły go zwartym kordonem. Wargi w modnym fioletowym kolorze, widoczny spadek aktywności psychoruchowej. Zapytałam, czy może mogę w czymś pomóc (jogging po lekarstwa, skonstruowanie domowego inhalatora, czyli miednica, gorąca woda i ręcznik, czy zabawa z kurczakiem aby powstał rosół), a on na to: "Nie"!10 godzin później - 3 rano. "Czy mmm...ożesz iść do apteki?;/". Ostatecznie, nikt mnie nie zgwałcił ani nie pobił. Delikwent w łóżku wyzdrowiał. Faceci! pozytywnewibracje, 14/08/2010, 18:26
Szkoda że panowie tak rzadko "wchodzą na nasze podwórko" i nagminnie nie potrafią prostych czynności wokół siebie wykonać jak np. wrzucenie do pralki brudnych ubrań czy pozmywanie naczyń...... :(
sylwia3, 13/01/2010, 01:12
Oj generalizujesz ;) ale to pewnie prawda. a co do problemu - wystarczy może mieć się na baczności i zawsze być o te pół kroku PRZED ekspansywną kobietą?
chinski-bog, 19/01/2010, 15:06
Pamiętam...40 stopni, chłop świata nie widział przez zamglone temperaturą oczy. Chusteczki otoczyły go zwartym kordonem. Wargi w modnym fioletowym kolorze, widoczny spadek aktywności psychoruchowej. Zapytałam, czy może mogę w czymś pomóc (jogging po lekarstwa, skonstruowanie domowego inhalatora, czyli miednica, gorąca woda i ręcznik, czy zabawa z kurczakiem aby powstał rosół), a on na to: "Nie"!10 godzin później - 3 rano. "Czy mmm...ożesz iść do apteki?;/". Ostatecznie, nikt mnie nie zgwałcił ani nie pobił. Delikwent w łóżku wyzdrowiał. Faceci!
pozytywnewibracje, 14/08/2010, 18:26