Zmień swoje życie!

Rozstanie zawsze jest przykrym doświadczeniem. Można jednak złagodzić jego skutki:
1. Wypłacz się - Płacz tyle ile potrzebujesz! Przyjaciele są nieocenieni w kwestii dostarczania hurtowych ilości chusteczek higienicznych. Rycz, aż do wyczerpania, to pomoże Twojemu umysłowi oczywiścić się z emocji.
2. Sprzątanie - Wyrzuć wszystko - podkreślam WSZYSTKO - co przypomina Ci o Twoim eks. Kartki, listy, prezenty. On już nie jest częścią Twojego życia, nie utrzymuj go w nim na siłę.
3. Ćwicz - Biegaj, graj w tenisa, boksuj. Podczas ćwiczeń w naszym organiźmie wydzielane są endorfiny - hormony szczęścia. Intensywny trening Cię rozluźni, pozwoli rozładować napięcie. Po powrocie do domu nie będziesz już myśleć o byłym, tylko o tym, żeby zasnąć. Zmęczenie jest dobrym lekarstwem, bo skupia nasz organizm na przetrwaniu, a nie przeżywaniu emocji. Poza tym zawsze przecież chciałaś zrzucić te 3kg ? ;>
4. Zmiany - Jeśli nie lubisz swojej pracy to idealny moment, żeby ją zmienić. Nowa praca to nowe wyzwania - nie będziesz miała ani chwili, żeby myśleć o swoim eks. Gratyfikacje finansowe za świetnie wykonaną pracę są, bardzo miłym doświadczeniem, a teraz jak nigdy potrzebujesz poczuć, że jesteś potrzebna i doceniana. Zapisz się na kurs, o którym marzyłaś, ale nigdy nie miałaś czasu. Jedź do miejsc, które chciałaś zobaczyć. Niech okres zerwania będzie najlepszy w Twoim życiu.
5. Rozpieszczaj się - Idź do fryzjera, kosmetyczki, jedź do spa, zrób manicure. Poczujesz się atrakcyjna, pewna siebie, a jest to teraz bardzo potrzebne. Zmodyfikuj zawartość szafy. Idź na wielkie zakupy i zmień swój styl - gospodarka będzie Ci wdzięczna ;-)
6. Znajdź siebie - Popatrz w lustro. Zapytaj samą siebie, czego chcesz? O czym marzysz? Czego potrzebujesz? Postaw siebie w swoim życiu na pierwszym miejscu. Wszystko wtedy zmieni się na lepsze.
8. Dostrzegaj dobre strony sytuacji - Kiedy jesteś w związku masz mniej czasu dla siebie. Skupiasz się na potrzebach drugiej osoby bardziej niż na własnych. Teraz jest idealny czas, żeby zadbać wreszcie o samą siebie.
9. Wychodź z domu - Nowi ludzi są potrzebni, by rozpoczać nowy etap życia. Baw się, tańcz, rób wszystko to co sprawia Ci radość. Jeszcze nie jesteś gotowa na nowy związek, ale będziesz. Nie odpychaj mężczyzn, którzy się Tobą interesują. Daj się poderwać;-)

Średni czas jaki musi minąć by całkiem ruszyć do przodu to rok. To okres intensywnej pracy nad sobą.
A kiedy spotkasz swojego eks na ulicy - nie uciekaj! Podejdź, nawet kiedy będzie z nową dziewczyną. Uśmiechnij się szeroko, przywitaj. Nie ignoruj jego towarzyszki, skłam, że miło ją poznać ;-) Zobaczyć w jego oczach to jak bardzo się zmieniłaś - bezcenne! :)

Autor: SSz, 13/08/2010, 16:51
Punktów: 67. Oceń tę poradę! oceń pozytywnieoceń negatywnie zgłoś do usunięcia

‹ powrót do tematu

Komentarze (11)

  • Wydaje mi się że jesteś osobą dobrze ustawioną finansowo. Niesatety nie każdy tak ma. Ale jeśli kogoś nie stać na te rozpieszczanie?? jak ktos ledwo wiąże koniec z końcem to ciężko myśleć o masażu. A spotkac eksa na ulicy?? Eksa razem z żoną??? twoje rady niestety nie wszystkich dotyczą. Czasem można zakochać sie już w zajętym męźczyżnie..... I co wtedy?? według Ciebie też sie mam uśmiechnąć???
    smutna....., 12/08/2011, 02:09

  • Tez sie nie zgadzam z niektorymi punktami
    a..., 12/08/2011, 23:53

  • zostawil mnie po prawie 27 latach malzenstwa dla 30-latki,zreszta corki naszych wspolnych znajomych,dodam,ze jestem na wozku inwalidzkim 21 lat,i niby jak mialabym sie usmiechnac na ich widok razem?
    juli, 04/12/2011, 11:17

  • nie zgadzam się z wieloma punktami to jest tylko na kilka godzin i co dalej?? nic znowu myśli powracają:(:( to nie takie proste jeżeli po czasie nadal jest się w stanie do tej osoby powiedzieć : "KOCHAM CIĘ" mimo, że ona już z kim innym układa sobie życie...
    monia, 17/12/2011, 11:40

  • Dokładnie tak.... ciężko żyć i jeszcze się uśmiechać jeśli mój ex dobrze zarabia a co tydzień jeździ sobie w góry ze swoja nową, młodszą laską, a ja muszę sama zajmować się dziećmi i pracować by mieć co im dać jeść. Jego alimenty to jałmużna w skali potrzeb ale przeciez on ma już swoje NOWE ŻYCIE I NIE OBCHODZĄ GO PROBLEMY MOJE I NASZYCH DZIECI bo "przecież płacę Ci alimenty więc o co Ci chodzi!!! "
    mimi, 16/02/2012, 09:25

  • Zawsze można wybrać sobie jedną z wielu opcji i zastosować dla siebie... w moim przypadku po 5 latach zdecydowałam się odejść- dla siebie i dla dobra córki. Nie była to łatwa decyzja, ale nie można być z kimś "bo ma się dziecko", z przyzwyczajenia i z poczucia, że nie trafi się nikt lepszy... NIEPRAWDA! Czasem można pomyśleć właśnie o sobie, o tym, co dobrego można zrobić jeszcze w swoim życiu i jak bardzo można je zmienić na lepsze... Być panią własnego losu- nie czekać na cud, lecz samej podjąć walkę;-)
    Olcia, 05/12/2012, 15:23

  • to z wyrzuceniem rzeczy nie jest do konca takie latwe jesli dostalo sie naszyjnik ze zlota i nie chce sie go pozbyc
    ...., 10/05/2013, 14:59

  • pkt.2 nie wszystko musimy wyrzucać, możemy to schować lub zakopać tak aby nigdy sie na to nie potknąć przypadkiem
    Ad, 26/10/2014, 13:17

  • Usiłowałem wypłakać się tyle ile to było konieczne, ale koledzy w sztabie dziwnie na mnie patrzyli. Teraz mam problemy w pracy. Do d..y z takimi poradami.
    Rozczarowany, 11/01/2015, 07:16

  • wyrzuć wszystko ..... ta mi akurat o byłej przypomina samochód ...
    krakers, 29/12/2015, 20:06

  • Minely juz dwa lata od rozstania, a ja ciagle za nim tesknie i kocham go. Na jakis czas sie odizolowalam myślałam ze to pomorze ale gdy go zobaczylam wszystko wrocilo i jeszcze maja wyznaczona date slubu, az sie plakac chce.
    Zalamana, 27/09/2016, 09:42

‹ powrót do tematu

https://www.milionporad.pl/