Spróbuj myśleć o swoich byłych, może okaże się że ten ostatni (ta ostatnia) wcale nie był taki idealny. Może dojdziesz do jakichś wniosków. Może skontaktuj się ze swoim byłym - oczywiście zależnie od tego, jakie macie stosunki.
Z czasem po związkach zostają głównie dobre wspomnienia, ich ożywienie może Ci pomóc w tym z czym się zmagasz teraz. I wcale nie musisz o tym wspominać, nawet chyba lepiej nie dotykać tego tematu. W końcu masz zapomnieć, a nie rozpamiętywać :)
Autor: sylwia3, 13/01/2010, 01:03 Punktów: 46. Oceń tę poradę!
Interesujące podejście. Uważam, że nie tyle kontakt z byłym partnerem, ale analiza poprzednich związków jest tu ważna. Można w ten sposób dowiedzieć się jaki schemat postępowania przyjęliśmy i co możemy zmienić planując przyszłość. Beti81, 13/08/2010, 17:37
Gorzej jeśli to był jedyny facet, z którym się było przez wiele lat... kejti, 06/05/2011, 21:45
Albo jedyna dziewczyna, z którą się było przez wiele lat ... ~, 11/06/2011, 19:07
Wlasnie, widze ze pare osob nie pozbieralo sie po pierwszym razie i nie znalazlo drugiej milosci, nic dziwnego, niektorym ciezko zaufac drugi raz, tak jak mi :-( a..., 12/08/2011, 23:35
Niestety ja sądzę, że ona była tą jedyną... Tylko ona mnie do końca akceptowała.. Bobek, 03/09/2011, 23:18
A czy to sam siebie do końca akceptujesz? Pytam, bo szukanie akcepatacji tylko na zewnątrz nigdy nie skutkuje niczym dobrym. mara, 15/01/2013, 19:35
Interesujące podejście. Uważam, że nie tyle kontakt z byłym partnerem, ale analiza poprzednich związków jest tu ważna. Można w ten sposób dowiedzieć się jaki schemat postępowania przyjęliśmy i co możemy zmienić planując przyszłość.
Beti81, 13/08/2010, 17:37
Gorzej jeśli to był jedyny facet, z którym się było przez wiele lat...
kejti, 06/05/2011, 21:45
Albo jedyna dziewczyna, z którą się było przez wiele lat ...
~, 11/06/2011, 19:07
Wlasnie, widze ze pare osob nie pozbieralo sie po pierwszym razie i nie znalazlo drugiej milosci, nic dziwnego, niektorym ciezko zaufac drugi raz, tak jak mi :-(
a..., 12/08/2011, 23:35
Niestety ja sądzę, że ona była tą jedyną... Tylko ona mnie do końca akceptowała..
Bobek, 03/09/2011, 23:18
A czy to sam siebie do końca akceptujesz? Pytam, bo szukanie akcepatacji tylko na zewnątrz nigdy nie skutkuje niczym dobrym.
mara, 15/01/2013, 19:35