Lokatorka

W październiku wprowadziła się nowa współlokatorka. Zamieszkała w jednym pokoju ze swoją koleżanka, która wprowadziła się już na początku wakacji. Mieszka jeszcze z nami jedna dziewczyna, starsza o kilka lat.
Jakoś tak się złożyło że lepszy kontakt chwyciłem z rówieśniczkami z za ściany. Dlatego też sporą część wolnego czasu spędzałem właśnie u nich. Około 2 tygodni temu, prawie wylądowałem w łóżku z nowa lokatorką. Wstyd się przyznać że nie zauważyłem tego wcześniej ale dopiero w tedy uświadomiłem sobie że ona jednak czuje do mnie coś więcej. Rozmawialiśmy szczerze, i niestety spotkała się z odrzuceniem z mej strony. Starałem się nie szukać w śrud lokatorek swojej nowej dziewczyny, i zaistniała sytuaja strasznie mnie zmieszała. Może piszę jak kobieta, ale tak było, przez tydzien nie wiedziałem co mam w ogole myslec. Ona jest naprawdze przyzwoitą, porządną kobieta, dogadujemy się, lubie ją, lecz ja nie czuje jak to sie mowi "chemi". Postanowiłem że dam jej a może przedewszystkim sobie szanse i poczekam. Po tygodniu widze ze Jej nie przechodzi, lecz wrecz przeciwnie, a u mnie bez zmian - to malo czasu jednak. Niestety męczą mnie myśl o mojej postawie, ponieważ z jednej strony może bym chciał, a z drógiej boje się jak cholera że nie odwzajemnie jej uczuczucia, nie chce jej krzywdzić, nie chce szukać nowego mieszkania za tydzień czy dwa. Czuje się jak bym stał w drzwiach w przeciągu.

Autor: jendrej, 30/12/2010, 13:46

Ten temat to pytanie, jakie autor zadał społeczności MilionPorad.pl. Możliwość zadawania pytań została już wyłączona, ale wciąż możecie czytać porady udzielone przez użytkowników na zadane kiedyś pytania.

Rozmowa

Serce nie sługa, nie można planować gdzie i kiedy znajdziesz drugą połowę :).
Porozmawiaj z nią szczerze, ponieważ trzeba otworzyć jej może trochę oczy. Mówiłeś, że wylądowałeś z nią prawie w łóżku, a to daje jej podstawy do myślenia, że coś do niej czujesz. Na szczęście, nie wszyscy traktują seks jak coś fizjologicznego i bez zobowiązań.
Jak piszesz to przyzwoita kobieta, więc już decyzja o intymnych z tobą stosunkach to dla niej zapewne przełamanie jakiejś bariery.
Teraz musisz wszystko na spokojnie wyjaśnić, nie ma sensu tego odwlekać, ponieważ z dnia na dzień może być gorzej. Lepiej powiedzieć jej szczerze o swoich uczuciach, lub raczej ich braku, niż zwlekać i dawać nadzieję.

    Pokaż komentarze (0)

    Autor: banciak 31/12/2010, 10:21

    45 pkt
    oceń pozytywnieoceń negatywnie  zgłoś do usunięcia

    Rób tak jak czujesz

    Może to i okrutne, ale nie przypominam sobie, żeby jakaś dziewczyna dając mi przysłowiowego kosza tak bardzo, bardzo się tym przejmowała, więc radziłbym Ci zrobić tak samo. Przecież się nie zmusisz żeby z nią być, więc powiedz jej delikatnie acz stanowczo :) jak sprawa stoi i tyle. Najwyżej któreś z was poszuka sobie nowego mieszkania, trudno.

      Pokaż komentarze (0)

      Autor: kalashnikov 31/12/2010, 12:07

      37 pkt
      oceń pozytywnieoceń negatywnie  zgłoś do usunięcia

      Nie zmuszaj sie do niczego!

      To, ze ta dziewczyna jest miła, itd. tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia, jeśli Ty do niej niczego nie czujesz...Najlepiej postawić sprawy jasno, powiedzieć, że nic z tego nie będzie, bo im dłużej będziesz to ciągnął, tym laska może się bardziej zaangażować...

        Pokaż komentarze (0)

        Autor: grohalah 31/12/2010, 15:44

        41 pkt
        oceń pozytywnieoceń negatywnie  zgłoś do usunięcia

        Powiedz co czujesz - jak najszybciej!

        Powiedz co czujesz jak najszybciej! Im dłużej zwlekasz, tym bardziej komplikujesz sytuację, bo ona robi sobie nadzieje i nakręca się, że coś z tego będzie. Sytuacja na początku będzie niezręczna i męcząca, ale może jakoś z czasem się unormuje i nie będzie konieczna przeprowadzka.

          Pokaż komentarze (0)

          Autor: dk21 05/01/2011, 07:13

          44 pkt
          oceń pozytywnieoceń negatywnie  zgłoś do usunięcia

          https://www.milionporad.pl/