Jeden z bardziej zaskakujących powrotów na polskiej scenie muzycznej ostatnich lat. Znana wcześniej z raczej mdławych balladek Monika zatrudniła dobrych producentów i autorów tekstów co w rezultacie dało album na niespodziewanie dobrym poziomie. Mimo wyraźnie słyszalnych inspiracji polskich (Nosowska) i zagranicznych (Animal Collective, Yesayer) płyta brzmi świeżo i lekko. Słucha się bardzo przyjemnie.
Autor: ruby, 08/11/2010, 20:58 Punktów: 36. Oceń tę poradę!