Trzeci z filmów największego geniusza w polskim kinie, który chciałbym polecić, to zarazem trzeci film z trylogii francuskiej, symbolizujący jedno z haseł Rewolucji Francuskiej: równość. Historia polskiego emigranta, który po rozwodzie ze swoją francuską żoną wraca do Polski i tutaj staje się biznesmenem na wielką skalę. Kieślowski przewrotnie pokazuje w tym filmie, że równość wśród ludzi nie istnieje, przede wszystkim nie istnieje ona wśród narodów. Żebrzący polski emigrant w paryskim metrze staje się w Polsce przedsiębiorcą z prawdziwego zdarzenia, cwaniaczkiem, który potrafi wykorzystać rodzący się u nas kapitalizm i brak obycia w nim polskiego społeczeństwa. Jednocześnie jest to film zabawny (wspaniały Stuhr), obfitujący w symbole (duże ilości białego śniegu) i z ciekawą historią fabularną (zemsta za zdradę na swojej byłej żonie). Do tego jak zawsze świetny Janusz Gajos i przepiękna muzyka Zbigniewa Preisnera. Czapki z głów!
Autor: Dan_The_Dentist, 20/11/2010, 14:14 Punktów: 50. Oceń tę poradę!