Najnowszy film Małgorzaty Szumowskiej, to głos zabrany w sprawie żałoby po odejściu bliskiej osoby i momentu pożegnania z tą osobą przed odejściem z tego świata. Są tu wątki autobiograficzne, opisana historia przynajmniej w części wydarzyła się naprawdę. Jest to opowieść o odchodzeniu matki głównej bohaterki, która zachorowała na nowotwór. Bez patosu, wielkich słów i scen, bez mitologizowania śmierci i bez doniosłości chwili, a pomimo tego jest to obraz bardzo wzruszający i poruszający. Tytułowe 33 sceny trzeba traktować dosłownie, bowiem z tylu scen właśnie składa się film.
Autor: Dan_The_Dentist, 20/11/2010, 14:34 Punktów: 36. Oceń tę poradę!