Film Konrada Niewolskiego ukazuje życiu w polskim więzieniu z perspektywy więźnia. W tej roli Łukasz Machnacki, a grana przez niego postać, to absolwent szkoły wyższej, który zostaje oskarżony o napad, czyli o popularną wśród więźniów "dziesionę". Najpierw trafia on do celi przejściowej i tam dowiaduje się od współwięźnia, aby przy przeniesieniu prosił o celę z grypsującymi. I tak też się staje. Jak to się kończy chyba już nie muszę mówić. W końcu zostaje uniewinniony za popełnione rzekomo przestępstwo, ale towarzystwo wśród których przebywa tak go zmienia, że zostaje skazany za inne, popełnione w celi. Niewolski kręcąc film rozmawiał z więźniami, a kiedyś sam spędził w zakładzie karnym pół roku, o autentyczność nie mamy się więc co obawiać. Tak właśnie demoralizuje się ludzi w więzieniu, a przecież idzie się tam na resocjalizację.
Autor: Dan_The_Dentist, 20/11/2010, 14:49 Punktów: 35. Oceń tę poradę!