Brak chęci do zycia

mam 16 lat z czego większość mojego życia spędziłam w trudnych warunkach odejście ojca poprzez zdradę, po której moja mama dostała nerwicy , a jedyną osobą, na której mogła się wyżyć byłam, nie ważne że miałam wtedy tylko 5 lat lecz to pamiętam. Później śmierć babci jedynej osoby w rodzinie w której ufałam( u mnie w rodzinie jest każdy na ogół przeciw mnie, ponieważ uważają, że jestem ciężarem dla matki bo urodziła mnie jako osoba niepełnosprawna, a dzięki babci żyje, a nie u mojej rodziny nie liczy się to, że moja matka teraz ma siłę latać po znajomych a zrobić obiadu już nie mam, a co zatem idzie większość czynności w domu wykonuje ja i zaczyna brakować mi czasu na naukę, a później jestem wielkim nieukiem i zakałą rodziny) Tyle o mojej w ciągu dwóch ostatnich lat odeszła dwójka moich przyjaciół, jedna uciekła z domu i pożyczyłam jej pieniądze na ten cel i rodzicom jej nic nie powiedziałam chodź sama nie wiedziałam gdzie ona dokładnie jest później okazało się, że nie żyje, drugi przyjaciel zaraz po kłótni ze mną miał wypadek w którym przejechał go pijany kierowca niestety nie udało się go uratować. później mój były chłopak z którym byłam ponad rok próbował mnie zgwałcić podając mi pigułkę gwałtu po tym zdarzeniu straciłam zaufanie do ludzi ciężko mi komuś zaufać i po tym fakcie nie potrafię patrzeć na mężczyzn jak na potencjalnych partnerów, to tylko główne epizody z mojego życia, ale na więcej nie mam już sił, nie planuje śmierci choć o tym myślałam nie raz i nawet się przygotowałam. Więc nie wiem co mam zrobić ze swoim życiem zważając na pasmo nieszczęść w tak w młodym wieku już nie mam na nic siły i co ja mam dalej zrobić wyjechać gdzieś daleko by zacząć nowe życie ? nie mówię tu o jakimś beztroski życiu tylko w miarę ułożonym. Nie każcie mi iść do psychologa bo byłam z podejrzeniem depresji to przegadałam psychologa, który podawał mi na tacy porady wyciągnięte z książki niestety na jego nie korzyść trochę na tym się znam, ale niestety nie wiem jak mam pomoc sobie ;/

Autor: Miron222, 27/01/2011, 00:01

Ten temat to pytanie, jakie autor zadał społeczności MilionPorad.pl. Możliwość zadawania pytań została już wyłączona, ale wciąż możecie czytać porady udzielone przez użytkowników na zadane kiedyś pytania.

Porada

Powiem Ci,że jesteś w bardzo trudnej sytuacji.
Niby wydaje się to błahe , ale dla nastolatka takie rzeczy są bardzo wazne , jak dorosnieszinaczej spojrzysz na takie sprawy.
Musisz nauczyć się inaczej patrzeć na świat - olewać niektore sprawy , przywiązywać do nich mniejsza wage , matka zawsze bedzie sie na kims wyzywala , po prostu zmien nastawienie i myslenie , nic innego poradzić ci nie mozna.

    Pokaż komentarze (0)

    Autor: oldschoollove 27/01/2011, 02:26

    41 pkt
    oceń pozytywnieoceń negatywnie  zgłoś do usunięcia

    Nie poddawaj się!

    Widzę, że na chwilę obecną świat i ludzie Cię otaczający wydają się okropni i wygląda jakby wszystko sprzysięgło się przeciwko Tobie. Jednak nie wolno ci się poddawać i tracić wiary w ludzi, a przede wszystkim wiary w siebie. Jesteś młoda, całe życie tak naprawdę dopiero przed Tobą. Dobrym sposobem radzenia sobie w sytuacjach stresowych jest znalezienie sobie hobby, pasji, która od razu poprawi Ci nastrój, gdzie będziesz mogła oderwać się od czarnych myśli i poznać swoją wartość. To również idealny sposób poznawania nowych ludzi i szansa na nowe i długotrwałe przyjaźnie:) Powodzenia!

      Pokaż komentarze (0)

      Autor: Damonka85 27/01/2011, 09:09

      48 pkt
      oceń pozytywnieoceń negatywnie  zgłoś do usunięcia

      Porada

      Fakt, że żyjesz, oznacza, że jest coś w Tobie, co daje Ci wolę do życia. Wiem coś o trudnym dzieciństwie itd, takie przeżycia sprawiają, że jesteśmy bardzo silnymi ludźmi. Prawda - upadamy, chcemy się poddać, poddajemy się nie raz, wpadamy w depresję - ale gdy się podnosimy - jesteśmy o wiele silniejsi od tych ludzi, którzy słodko przeszli przez życie. Teraz Ty jesteś kowalem swojego losu i pamiętaj, że masz wpływ na swoją przyszłość. Choć masz tylko 16 lat i powinnaś zachowywać się jak dziecko to niestety musisz już myśleć trochę jak osoba dorosła, skoro wokół Ciebie nie ma zbyt wielu odpowiedzialnych osób. Nie wiem czy możesz polegać na swojej matce, być może na tę chwilę polegasz tylko na sobie. Być może jednak jest blisko Ciebie ktoś, komu ufasz i w kim widziałabyś jakąś ostoję? Bo póki co ucieczka z domu w tym wieku, bez pieniędzy itd. mogłaby się nieciekawie skończyć. Nie wiem gdzie byś się podziała. Wytrwaj do końca szkoły średniej i wtedy mogłabyś spróbować zdobyć pracę i stopniowo usamodzielnić się na tyle, byś mogła w pełni zadbać o siebie, o swoje bezpieczeństwo itd. Z Twoich słów wynika, że jesteś zaradną dziewczyną. A wspomniałem o tej bliskiej osobie, bo we dwójkę raźniej. Zwykłe wygadanie się komuś, kto po prostu Cię wysłucha już samo w sobie sprawi, że poczujesz się lżej. I pamiętaj, że nie jesteś sama - takich ludzi jak Ty jest mnóstwo w dzisiejszych czasach, nie jesteś wyjątkiem... (niestety).

        Pokaż komentarze (0)

        Autor: Kir 08/02/2011, 19:58

        39 pkt
        oceń pozytywnieoceń negatywnie  zgłoś do usunięcia

        https://www.milionporad.pl/