Mam taką znajomą, która przed drastyczną zmianą koloru (z rudych na czarny) poszła do jakiegoś sklepu i przymierzyła perukę z włosami, jakie chciała mieć. Na szczęście, bo kiedy się w nich zobaczyła przeszła jej ochota na zmiany.
Może spróbuj tak samo: znajdź gdzieś perukę z takim właśnie kolorem włosów, jeśli będziesz wyglądała dobrze, to do dzieła a jeśli nie to przynajmniej będziesz wiedziała, że nie ma czego żałować.
Najlepiej idź tam z kimś: koleżanką, chłopakiem, mamą albo siostrą.
0
Pokaż komentarze (0)