Porady miłosne

11PORAD

Metody antykoncepcji

Jak się zabezpieczyć podczas współżycia z chłopakiem?

4PORADY

Rutyna w zwiazku

Witam. mam Dziewczyne a w zasadzie od 2 miesiecy narzeczona. Wszystko zaczeło komplikowac po zareczynach. uwzggledniam fakt ze mogła sie przestraszyc ale zawsze dawała mi do zrozumienia ze chce tego i bez zastanowienia przyjeła zareczyny . zaczeło sie od wypominania ze ciagle ja kontroluje co było po trochu prawda i ze nie ma czasu dla kolezanek ... Ja natomiast jestem takim człowiek ze zycie bym oddał za moja ukochana i chce spedzac z nia kazda wolna chwile. kiedy doszło do krytycznego momentu powiedziałą mi ze mnie Kocha ale nie wie czy potrafi ze mna byc. Nie wiem co mam robic , zalezy mi strasznie. prosze o pomoc .

2PORADY

Totalne zauroczenie,zraniony chłopak

Mam poważny problem.Zraniłam mojego chłopaka zrywając z nim i mówiąc ,że kocham innego.Teraz wiem,że to było tylko zauroczenie i chce do niego wrócić choć go nie kocham.Tęsknie za nim ,chce napisac ale to nie jest miłość! co mam zrobić? prosze o pomoc.

4PORADY

Jak pomóc córce?

Jeśli ktoś może mi poradzić , będę wdzięczna. Moja córka (21 lat) wyjechała na studia do innego miasta i będąc na II roku poznała "miłość" swego życia. Jest to mężczyzna o kilkanaście lat starszy, żonaty, ma dzieci.Od kilku miesięcy razem mieszkają. Ma bardzo duży wpływ na córkę- zerwala kontakty z całą rodziną. Nie jestem w stanie zaakceptować tej sytuacji. Żadne argumenty nie trafiają. Wiem, że bardzo cierpi obecna żona, dzieci. Córka zmieniła się radykalnie. Często nawet nie odbiera moich telefonów lub nagle kończy rozmowę. Proszę , może ktoś może coś podpowiedzieć? Kocham moje dziecko i nie mogę spokojnie patrzeć jak marnuje życie swoje i innych. Dziękuję

2PORADY

Co mam dalej robic?

Znam się z nim 5 lat (ja mam 20 on 24) wiem, wiem wcześnie zaczęłam ale wydawało mi się ze to jest właśnie on, (do tej pory nie wiem co myśleć)..czuły, szalony zawsze wiedział co zrobić by sprawić mi radość chodziłam z nim 4 lata i się rozstałam, ponieważ mnie ograniczał jestem osoba która lubi imprezować spotykać się z innymi ludźmi.. a on w pełni mi na to nie pozwalał strasznie był o mnie zazdrosny, robił mi awantury jak z kimś innym pisałam, nie patrzył ze mam tez inne obowiązki tylko czepiał się ze na pierwszym miejscu stawiam moją rodzinę a nie jego. Czułam się jak w klatce więc postanowiłam to zakończyć. Rozstaliśmy się w zeszłe wakacje, on bardzo to przeżywał, ja chciałam zostać przyjaciółmi on zerwał ze mną wszystkie kontakty traktował jak powietrze cyt,,tak będzie dla nas lepiej’’ … ze mnie to spłynęło jak po kaczce, bo uważałam ze w końcu się uwolniłam i mogę robić to co chce, czułam mieszane uczucia, ale pretensje skierowane ze strony jego mamy przekonały mnie ze dobrze zrobiłam… zaczęłam imprezować poznawać ludzi chłopaków, których traktowałam jak kandydatów na chłopaka, spotykałam się z nimi, całowałam, (ale nic więcej),lecz to nie było to.. (wszystkich porównywałam do tego z którym zerwałam) wiem ze nigdy bym z nimi nie mogła być jako para(różnica charakterów itp.) Teraz są moimi najlepszymi kumplami z którymi mogę konie kraść, i oni wiedzą ze nie maja na co więcej liczyć, układ koleżeński i koniec :) Byłam sama wiec znalazłam sobie towarzyszy do wspólnych wypadów oni zawsze mieli dla mnie czas, był to Krzysiek i Grześ (kolega mojego byłego), dopiero z nimi dowiedziałam się co to znaczy dobrze się bawić, oni tez wiedzieli ze na nic więcej nie mogą liczyć (za duża różnica wieku). lecz wiadomo jak przyjaciele są ma się co robić, jest dobrze a jak nikt nie miał czasu zostawałam sama… i wtedy nachodziły mnie myśli czy dobrze zrobiłam.. raz miałam z kimś wyjść raz nie… czegoś mi jednak brakowało, może właśnie tej osoby która byłaby zawsze przy mnie.. pod koniec wakacji pojechałam na dyskotekę i spotkałam tam byłego i wszystkie wspomnienia wróciły… bawiliśmy się razem.. na następny dzień spotkaliśmy.. z dnia na dzień było co raz lepiej.. postanowiliśmy spróbować jeszcze raz, on obiecał ze się wszystko zmieni ze da mi więcej luzu i nie Bedzie taki zazdrosny, ze jeśli będę chciała spotkać się z kumplami czy jechać na imprezę on nie będzie się o to czepiać(ja mu też tego nie broniłam, ponieważ tyle miało się zmienić) …ja miałam zerwać kontakt z Grześkiem (ponieważ były myślał ze go zostawiłam właśnie dla Grześka, mimo ze tak nie było) zrobiłam tak jak chciał…wszystko układało się super, lecz gdy pojechał do sanatorium a ja po miesiącu siedzenia sama postanowiłam jechać na imprezę rozerwać się, zabrałam ze sobą mojego pierwszego chłopaka( jeśli można to nazwać wtedy chodzeniem) i jego siostrę z przyszłym mężem, z ta paczką znam się dłużej niż z tym obecnym chłopakiem… wszystko było ok. dopóki nie wrócił i nie zrobił mi awantury jak ja mogłam sama jechać ( mimo ze pojechałam ze znajomymi) ze go to brzydzi ze laska sama jeździ po dyskotekach bo to ze byłam z nimi to dla niego nic nie znaczy bo on ich nie zna. Ja jednak nie czułam się winna ponieważ miało się coś zmienić, a sam mi na to wcześniej pozwolił.poźniej były pretensje o kolegów cyt.,, co to za koledzy z którymi się całowałas’’, lecz później przestał o nich się czepiać, sprawa ucichła pojechaliśmy na wspólne wakacje było bajecznie gdyby nie jego mama która ciągle do niego wydzwaniała i to mnie drażniło…. Zawsze odbierałam go jak maminsynka, lecz przecież z tym można żyć. Byliśmy razem na weselu u mojej rodziny tam pokazywał znów swoja zazdrość gdy rozmawiałam z przyjacielem mojego kuzyna, który robił tam zdjęcia. Ostatnio odezwał się jakiś koleś który mieszka kilka set km dalej wymieniłam z nim może kilka zdań, a mój to widział bo wszedł na moje konto i znów była awantura. Coraz częściej zaczęły nachodzić mnie myśli co dalej robić czy może zakończyć czy dalej z nim być, lecz bałam się cokolwiek zrobić bo nie chciałam znów wyjść na ta najgorszą, nie chciałam nikogo ranić, żeby jego rodzice znów mieli do mnie pretensji, szkoda mi jest tych 5 lat spędzonych razem bo wiadomo był gorsze jak i lepsze dni, jednak czuje ze czegoś mi tu w tym związku brakuje, ale trudno mi określić czego. Może to przyzwyczajenie a może brak mi w nim takiego przyjaciela, jakim był na samym początku i gdy zeszliśmy się 2 raz.. wczoraj postanowiliśmy to rozwiązać bo on nie może patrzeć jak ja się męczę, bo ja bałam się cokolwiek zrobić, odezwać że jest mi źle bo według niego przecież wszystko jest ok… kocham go i boje się rozstania ze znów zacznie traktować mnie jak powietrze, ja chce zostać przyjaciółmi i utrzymywać z nim kontakty lecz mu taki układ niezbyt pasuje. Co mam robić pomóżcie??

2PORADY

Chłopak jak z marzeń ale nie kocham go!! Pomocy!

Cześć. Mam 15 lat. Od prawie 2 miesięcy jestem z chłopakiem. Mieszkamy od siebie jakieś 100 km. Przyjeżdża do mnie raz w tygodniu pociągiem i spędzamy razem cały dzień. Jest to chłopak jak z bajki.Troszczy się o mnie, martwi się, kupuje mi prezenty, jest słodki. Ewidentnie widać że bardzo się w to zaangażował!!! Problem w tym że ja nic do niego nie czuję. Zaczyna mnie męczyć cała ta sytuacja. chcę się rozstać ale nie wiem jak to rozbić. boje sie że go zranię a bardzo tego nie chcę. co mam zrobić. moze jakoś stopniowo??? Pomóżcie błagam!!! < poznał już moich rodziców i dziadków a ja poznałam jego starszego brata>

5PORAD

On myśli, że jestem nieszczęśliwa...

Z koleżankami poznałam takiego chłopaka. Ja i moja kumpela się w nim bujamy, on otym wie, ale nie przejął się tym. Wydaje mi sie, że podoba mu się właśnie ta moja kumpela no ale nie o tym teraz. Ostatnio miałam taki smutniejszy opis na gadu. On dodał komentarz typu, że wydaje mu sie,ze jestem nieszczesliwa, ale raczej nikt mi nie pomoze, ze sama musze sobie pomóc. No generalnie napisałam mu ze wcale nie jestem nieszczesliwa i ze kazdy ma gorsze dni. Chciałabym zeby zmienil o mnie zdanie, zeby nie myslał ze jestem nieszczesliwa. Co powinnam zrobić? Jak się zachowywać. Niby chce się ze mną kolegować ( taki mi kolezanki mowily ) ale jak z nim pisze to dlugo nie popiszemy,nie dlatego ze nie ma tematu tylko jakos urywa to. Jest mi strasznie przykro. Proszę o rady.

1PORADA

Trudny chłopak

Hej.Mam 16 lat.Mam straszny problem.Od 3 lat znam pewnego chłopaka,który strasznie mi się podoba.I od tych trzech lat nie mogę przestać o nim myśleć.Jest on dwa lata starszy.Czuję,że go kocham,jestem praktycznie pewna.Mieszka on jakieś 30km ode mnie pod moim miastem.Nie widuję go codziennie,jakieś kilka razy w miesiącu.Widzimy się jedynie przelotnie.Ostatnio postanowiłam do niego napisać.Pisał tak,jakby coś do mnie jednak czuł..Nie wiem co myśleć.Jest on bardzo przystojny,boję się,że mnie odrzuci.Nie wiem co zrobić,STRASZNIE chcę z nim być..Ciągle o nim myślę.Kocham go po prostu.Kiedyś było coś między nami,a później kontakt się urwał.Byłam z innymi,ale to nie to samo...Pomóżcie mi,błagam,nie wiem co robić!

4PORADY

Czy powinnam zapomnieć??

Hej. Mam pewien problem otóż chodziłam z chłopakiem którego znałam 7 lat. Chodziliśmy prawie 3 miesiące ale zaczęło sie coś miedzy nami psuć wieć zerwaliśmy ze sobą. Nie mamy już prawie żadnego kontaktu tylko od czasu do czasu piszemy przez gg. A teraz kiedy nie jesteśmy już razem czuje taki straszny żal i tęsknote za nim i za tym co było. Po prostu zrozumiałam ze już nigdy mnie nie przytuli i nie pocałuje, odczuwam tego ogromny brak ale jednak wiem ze powinnam do tego nie wracać i zapomnieć. Tylko że tak sie nie da bo już nie raz próbowałam. A wy co zrobiliście by na moim miejscu??? Prosze piszcie;**

7PORAD

Zazdrosc

nie wiem kompletnie jak sobie poradzic i walczyc z zazdroscia;/ czesto mysle o poprzednich zwiazkach partnera, o jego przezyciach.... pomocy

1PORADA

Wielka niewiadoma

moja kolezanka (nie utrzymuje z nią kontaktu od kilku lat-tak po prostu bez kontakt sie urwal) mieszka kilka domów dalej tj dokł.4 rozwiodła się 2 lata temu kiedys przyjaznilismy sie jako 2 małżeństwa ale ja sie rozeszłam 4 lata temu a ona dopiero 2 lata temu jej maz w trakcie ich rozwodu bardzo sie ze mna zaprzyjaznił zwierzal się ze swoich problemow rozwodowych i ogolnie małzeńskich -byliśmy 1 rok prawdziwymiprzyjaciołmi chodz nie dokońca wierzyla w przyjazn damsko-męską i miałamracje po tym roku coś pekło on mnie pocałowal ja to odwzajemniłam ale szybko sie ocknęlam -przeciez to byly mąż mojej kol.a moja zasada brzmiała- mąż kolezanki to prawie jak brat .- i tak bylo do pewnego momemntu az pownego dnia wylądowaliśmy w łóżku i tak sie zaczęło coraz to czesciej i przestałam zwracać na wszystkouwagebedac przy nim -na sam jego widokczulam podniecenie - chyba sie zakochałam lecz wciaz dręczy mnie mysl o koleżance -jak to to przeciez był jej mąz no i to odleglość miedzy nami - za blisko ona nawet mi sie sni b. czesto abym go zostawila ale sama nie wiem co robic - prosze o porade -jest nam b. dobrze ze soba jesteśmy 1,5 roku ze sobą i świetnie sie dogadujemy

1PORADA

Pomóżcie nie wiem co mam ze sobą zrobić

Witam. Jestem w związku i mam dwoje dzieci. Natomiast poznałam faceta o którym nie mogę zapomnieć. Nic nigdy nas nie łączyło, ale ja po prostu oszalałam na jego punkcie. Oczywiście wyznałam jemu co do niego czuję, przecież jesteśmy dorośli i nie widzę powodu żeby to ukrywać. Natomiast on nigdy się nie zadeklarował. Daje mi do zrozumienia że coś między nami iskrzy, ale gdy tylko mogło by do czegoś dojść to on wydaje mi się że ucieka. Co mam zrobić? dręczę się myślami o nim, próbowałam zapomnieć ale to na nic.

1PORADA

Jestem wstydliwa

Witam wszystkich!!! Mam 16 lat. Mam problem. Podoba mi się od dawna chłopak i boję się zagadać do niego. Bardzo chciała bym zawiązać z nim jakikolwiek kontakt, bo bardzo mi się podoba. Chociaż boję się odrzucenia, że nie będzie chciał ze mną rozmawiać. Jakie macie sposoby na to by być bardziej otwartą i jeszcze jedno ( bardzo się rumienię jak się czegoś wstydzę) Są na to jakieś sposoby?? Wiem, że chłopaki patrzą tylko na wygląd i na pewnych siebie dziewczyn. Ja niestety nie zaliczam się do pewnych siebie, ale też nie jestem brzydka ;)

1PORADA

Potrzebuje pomocy.

Witam, mam pewien problem z ktorym nie potrafie sobie poradzic. 2 lata temu bylam z pewnym chlopakiem spotykalismy sie pol roku, potem on mnie zdradzil, zobaczylam go na pewnej imprezie jak sie caluje z inna. Jednak nie probowal mnie odzyskac zbyt intensywnie odnioslam wrazenie ze mu po prostu nie zalezy. Po roku spotkalismy sie znow i trwalo to miesiac. Potem byl kolejny rok przerwy. Teraz niedawno spotkalismy sie i probowal mnie zaciagnac do lozka, nie zgodzilam sie. Potem zaczal mi sie zwierzac ze swoich problemow. Z ciekawosci zapytalam go czy do kazdej swojej bylej tak ciagle "powraca" odpowiedzial ze nie i wiem ze to szczera odpowiedz. Czy ktos moze mi powiedziec o co chodzi? Czego on ode mnie chce? Czy cos do mnie czuje?

2PORADY

Miłość z dzieciństwa

Znam się z tym chłopakiem od dzieciństwa. Od małego za nim się oglądałam a on za mną. pisał nawet z moją koleżanką żebym była zazdrosna. No cóż w obecnej chwili mam już 16 lat i nie nie zrobił pierwszego kroku. Ale te jego spojrzenia daje mi do zrozumienia że mnie kocha. No ja jego też bardzo :( no i nie wiem co mam z tym zrobić mam nadal czekać jak zrobi pierwszy krok czy mam pierwsza zrobić ? tylko ja się strasznie boje że mnie w jakiś sposób odrzuci POMOCY! ;(

3PORADY

Nie wiem jak sprawdzić czy on mnie kocha

Zakochałam się w pewnym chłopaku. jest w tym samym wieku co ja. gdy na mnie spogląda jestem przekona że on mnie tez kocha. No ale nie zrobił jeszcze pierwszego kroku . Nie napisał do mnie mów tylko ,, cześć``. Nie wiem może dlatego że on jest strasznie bogaty a ja nie? czy może to być przyczyną że się wstydzi do nie napisać?

4PORADY

Zostawić go czy nie ???

Mam chłopaka od dwóch i pół roku. Jest starszy o 6 lat ode mnie . Jak jestem z nim sam na sam jest ok choć mnie nie przytula niby mówi że kocha a jednak nie jestem pewna a jak gdzieś między ludźmi tak jak bym była jego koleżanką nigdy nie bierze mnie za rękę nie pokazuje tego wiele razy mu zwracałam uwagę ale on nie reaguje kilka razy zawiódł moje zaufanie kłamał umawiał się z innymi nie zapomniałam . Bardzo go Kocham i nie wiem czy dla własnego dobra w przyszłości go nie zostawić chociaż planujemy wspólną przyszłość mam 18 lat pomóżcie ;]

4PORADY

Pomocy! Zakochałam się !

Chłopak który jest ode mnie o rok starszy zaczął mnie podrywać 2 tygodnie temu. Chodziliśmy razem na przerwach i nawet trzymaliśmy się za ręke. Raz nawet doszło do cmoka w usta. Wczoraj już się tak do mnie nie odzywał ani nie pogadał. Nie mam jego nr. tel Dzisiaj doszło do mnie że go kocham. Jak mam mu to powiedzieć?? Jestem trochę nieśmiała....

4PORADY

Przyszłość...brak perspektyw

Mam 22 lata, jestem na studiach dziennych, trochę pracuję, wynajmuję pokój z siostrą i mam wspaniałego faceta. Niby wszystko ok ale cięgle mam wrażenie że nic mi nie wychodzi, że ciąglę się mylę. Nie mam żadnych zainteresować, nie jestemw niczym dobra, z przyjaciółmi tez nie jest wesoło( na palcach jednej ręki- i to raczej znajomi). Chciałabym coś w swoim zyciu zmienić tylko nie wiem jak. Jestem raczej osobą wstydliwą wiec nie jest mi tak łatwo po prostu wyjść do ludzi. Może macie jakies pomysły co powinnam zrobić.

2PORADY

Zagmatwana sprawa

Czesc... Słuchajcie.. Mamy chłopaka X i Y.. Pan X zaczyna zachowywac się dziwnie miło, przyjaźnie w stosunku do mnie. Wyraźnie próbuje mnie poderwac różnymi tanimi żarcikami.. Ja, jako dziewczyna, która nigdy nie miała chłopaka czuje się lekko zmieszana, bardzo chce poczuc bliskosc drugiej osoby, lecz z góry zakładam, że to nie bedzie ten chłopak. I właśnie tutaj zaczyna się głowny problem.. Pan X ma kolege- pana Y. Pan Y wcześniej był traktowany przeze mnie jak powietrze, ale nie że go źle traktowałam, po prostu go nie znałam, więc jakby dla mnie nie istniał. Nagle jednak zaczął mnie przekonywac o tym że pan X bardzo mnie lubi i czemu niby bym miała nie spróbowac, przeciez nie mam nic do stracenia.. Jeszcze wtedy wszystko było normalnie... Ale wiadomo, przez to, że pan Y przekonywał mnie i przekonywał zaczelismy wiecej ze soba rozmawiac. Odryłam, że mamy dużo wspólnych tematów, lubimy te same rzeczy, podobnie reagujemy na różne sytuacje.. I właśnie wtedy zaczęłam chyba coś czuc do pana Y. Pan X po wielu usilnych próbach zaimponowania mi w końcu sobie odpuścił, więc miałam o jeden kłopot mniej. Za to pan Y zaczął mnie intrygowac.. Widziałam jak często na mnie spogląda, a gdy ja spojrzałam szybko odwracał wzrok, czasami zdarzało się, że puścił mi oczko.. Nie wiem, czy to tylko moje uczucie do niego sprawia, że wydaje mi sie ze on równiez cos do mnie czuje czy naprawde tak jest. Ale własnie... Ja jestem bardzo nieśmiała jeśli chodzi o chłopaków.. nigdy jeszcze nie miałam zadnego z powodu tego ze strasznie sie ich wstydze i mam kompleksy, które wcale mi nie pomagaja przełamac sie. Opisze jeszcze zachowanie pana Y zeby bardziej naswietlic sytuacje. A wiec pan Y, kurcze nasuwa mi sie tylko słowo kochany.. Próbuje pocieszyc mnie jak widzi ze cos mi nie wychodzi, pomaga mi, czasami zagaduje zupełnie bez sensu, aż sama nie wiem o co chodzi..Gdy mowi zawsze spoglada mi w oczy i robi to tak, ze az po całym ciele przechodza mi dreszcze. Pierwszy raz w zyciu czuje, że to ten chłopak z którym chciałabym byc. Czasami marze o tym żeby mnie przytulił, zeby poczuc jego bliskosc, zapach.. Ale wiem , że ja nigdy nie odważe się żeby mu powiedziec co do niego czuje.. I tutaj własnie nasuwa sie moje pytanie, co mam zrobic, zeby nie mowiac tego pokazac mu ze bardzo mi na nim zalezy, tylko jakos nie tak bardzo nachalnie, nie chce zeby myslał ze jestem jakaś desperatka, tym bardziej ze nie wiem czy on podziela moje uczucia...

https://www.milionporad.pl/