We Dwoje
Podkategorie
- Dla szukających miłości
- dziewczyn i chłopaków - Porady miłosne
dla zakochanych - Porady dla kobiet
- Porady dla mężczyzn
Wszystkie tematy
Czy da się go w sobie rozkochać?
Mimo tego, że dał wyraźnie do zrozumienia, że mu się dana dziewczyna nie podoba? Chodzi o moją koleżankę. Treść jej problemu : Chodzi o moją dobrą kumpelę, opiszę to wszystko jak najkrócej się da. Miała za sobą kilka zauroczeń, nie udanych. To chyba najgłębsze i najgorsze wydarzyło się kilka miesięcy przed wakacjami. Spodobał jej się pewien chłopak z wyższej klasy. Gdy rozmawiała o nim z koleżankami, jej pewien kolega z klasy usłyszawszy tekst, że pan X jej się podoba, zawołał go do siebie, bo siedział na ławce obok klasy od polaka.Nie wiedziała, że go zna. I kolega powiedział X że Y mówi, że on jej się podoba. On spojrzał na nią i powiedział " o jezu". Potem spoglądał na nią parę razy, często się mijali w szkole, spotykali wzrokiem. raz przy swoich kolegach na schodach gdy przechodziła powiedział dla szpanu " ale ładne włosy" (włosy koloru rudego) z sarkazmem, by się popisać przed kolesiami. Była głęboko zauroczona, mieszała ze sobą różne sprawy, cieszyła się że go spotyka na korytarzu, ale była smutna bo był on w ostatniej klasie gimnazjum. Przez wakacje zaczęła jej się goić ta rana w sercu. Zaczynała po woli o nim zapominać. Teraz miała być najważniejsza nauka, bo po wakacjach miała być 3 gimnazjum. Aż do dziś, do wczoraj, do przedwczoraj. Złodziej jej serca nie zdał do następnej klasy. Wszystko wróciło. Ona nie wie, co ma ze sobą zrobić. Znowu go widzi, czasami się na nią spogląda, ale przecież wie.. jak jest.
Pomocy nie wiem kompletnie co robic ..;(
Taa. Przyjaznilam sie zmoja kolezanka ktora teraz chodzi z chlopakiem ktory i sie podoba..Wtedy jeszcze sie przyjaznilysmy ale teraaz ja sie na nia obrazilam w pewnym sensie bo odbila mi chlopaka i jeszcze na dodatek byla taka sytauacja ze prosila mnie zebym jej powiedziala w kim sie bujam ..;( -Powiedzialam jej ze sie bujam w nim od 4klasy a ona juz po 2 tygodniach jest z nim no moim zdaniem to nie byla przyjaciolka.. Nawet mi nie powiedziala ze cos czuje do niego tylko po 2 tyg mi mowi ze z nim chodzi ;/;/ Troche bylo mi smutno ..;( Nadaljest ja mu to nawet powedzialam ze sie w nim bujam .. TEraz utrzymujemy nawet kontakty i to niezle ..;) ALe ostatnio ise poklocilismy i mnie przeprosil;) w czwartek podajrze i od tad jest gitara (a i ja go tez wczesniej;d) Ale dzisiaj napisalam do niego i mi nie odpial nie wiem co mam robic juz ja go tak Kocham ze nie wiem on powiedzial ze ja kocha zebym poczekala.. Troche tego duzo xdd I ona jest teraz w innym gimnazjum.. I zarywa wogule do innych chliopakow ja ciagle zbieram dowody i mu moie ale nie mam wciaz zdjec i on nie chce mi uwierzyc I najgorsze jest to ze za rok idzie tam do niej do gimnazjum CO ja mam robic nie iwem kompletnie;( POOZCIE PROSZE ;);*
Dzisiaj jest ważny dla mnie dzień. co zrobic?
dzisiaj chciałam uprawiac z moim chłopakiem sex (mam 18 lat on 24) myślicie ze sama prezerwatywa jako zabezpieczenie wystarczy?
Spodobać się chłopakowi i nie przesadzić?
No to będę miała dużo pisania: Znaliśmy się od dziecka. Gdy miałam jakieś 7 lat, często odwiedzałam kuzynów i on tam przebywał. (Nie pamiętam tego, ale wiem z opowiadań starszych kuzynów.) Pewnie dlatego pamiętam, jak się nazywa i jak wygląda. I nic poza tym. Mieszkamy na jednej wsi, jakieś 1,5 km od siebie. Zawsze uważałam, że jest ładny, ale teraz to normalnie się w nim zakochałam : D. On ma 17 lat, ja 14, nie chodzimy do tej samej szkoły (ja gimnazjum, a on-nie wiem). Ostatnio krótko gadałam z nim gdzieś z 5 lat temu, jak szłam do 4 klasy. Widuję go tylko w kościele, ostatnio we wszystkich świętych. Cały czas się na niego patrzę (w oczy), a on w moją stronę i mam wrażenie, że na mnie. Jak ja kocham jego spojrzenie... < 3 . No i przejdę do rzeczy: on jest ministrantem, a w sobotę organizowana jest dyskoteka właśnie przez nich (i przez księdza). Zapraszane są "wszystkie dziewczyny", ja też idę ze znajomymi. No i mam wielką nadzieję, że on będzie. No i 1. pytanie: jak mu się spodobać? Jak zwrócić na siebie uwagę, żeby ze mną zatańczył? No i jeszcze jedna sprawa: nie znam jego charakteru, kocham jego wygląd, a raczej spojrzenie i oczy... Wiem, że wygląd się zmienia i nie można go kochać... No i pytanko: jeśli nie będzie na dyskotece, to...? Mogę zdobyć jego numer tel. (gg, nk, fejsa nie ma), ale przecież nie zadzwonię do niego/nie napiszę esa, to tak głupio, jak z nim nie gadam... To jak mam mu się spodobać? Dziękuję za samo przeczytanie! ;*
Czy to koniec
Mam chłopaka od ok. 2 lat! Na samym poczatku było jak w bajce! Myślałam że to ten jedyny! Od jakiegoś czasu cos się zaczęło między nami psuć! On ma co raz mniej czasu dal mnie! Woli się spotkac z kolegami bo mieszkają bliżej! Chodzi częsciej na imprezy chodz przedtem był przeciwnikiem klubów! Ostatnio sie przyznał ze nie lubie rozmawaic przez telefon ze mną! Nie chce odpisywac na smsy! Doszło do tego ze ja musze siedziec w domu kiedy on się bawi! Muszę czekać na telefon od niego kiedy on łaskawie dla mnie znjadzie czas! Co myślicie o tym ? Czy to koniec ?
Nieśmiały chłopak ....;/
Hej ! Od kilku miesięcy podoba mi się chłopak z mojej szkoły, rok młodszy. Najpierw śmiałam się z tego, ale teraz mi na prawdę zależy. Nie rozmawiałam z nim nigdy. Dodam, że jestem niesmiała i on też wydaje się być nieśmiały. Od kilku tygodni patrzymy na siebie, a on stwarza sytuację , żeby być sam na sam , ale nigdy nie zagadał...Dałam mu karteczkę, zeby zaczekał pod planem i dał mi swój numer. Widziałam, że on czekał, ale ja stchórzyłam....Kiedy wróciłam do domu chciałam go bardzo przeprosić i załatwiłam jego numer tel od jego kolezanki. Juz w szkole wysłałam mu przeprosiny, ale on nic. Dodam, że tylko jego koledzy się dziwnie patrzyli i sie śmiali... A on dalej sobie taki sam siedział.... Już w domu kolejny raz wysłałam mu smsa że przepraszam a on: za co? Pisał, jakby w ogóle mnie nie kojarzył.... Pomyslałam, że to jego koledzy, bo nie znają żadnych szczegółow ani nic.... Ktoś z tego numeru najpierw pisał że nie czekał bo odczytał to dopiero w domu a później że go chyba z kimś pomyliłam...i żebym nie piasała juz....I ja w końcu nie wiem czy to jest on czy nie on ! Nawet nie mam do niego żadnego kontaktu, poprostu nic!!! Nie wiem , czy on naprawdę mnie nie kojarzy a ja sobie cos ubzdurałam, czy to jego koledzy..... Pomóżcie mi to jakoś z głową załatwić !! Dodam, że teraz mam właśnie ferie i nawet nie mam gdzie go spotkac , bo mieszkamy w innych miejscowościach!!! Proszę o jakis mądry osąd tej dziwnej sytuacji ....Prosze, bo zwariuję .....
Miłość
Poznałam na czacie chłopaka. Fajnie nam sie pisało. Pisaliśmy przez jakiś czas. W końcu zaczeliśmy sie mijać na gg (nie mamy swoich nr telefonów). Nie gadaliśmy już tydzień. Boje się że już nie napisze, że mu sie znudziłam. To naprawde fajny chłopak różni sie od wszystkich i chyba sie zakochałam. Co mam robić ? :-(
Kontakty kuzyna z kuzynka.
Witam mam taki problem . jestem z kobieta cztery lata i od jakiegos czasu ma bardzo bliski kontakt ze swoim kuzynem wczesniej takiego czegos nie było. Ten kuzyn wydzwania do niej codziennie pisze po kilkanascie esemesów. Mam w zwiazku z tym pytanie czy ten kuzyn cos do niej czuje. czy to tylko zwykła rodzinna wiez.
Co mam o nim sądzić?
Podoba mi się taki jeden chłopak, ale nie wiem, co mam o nim sądzić. Od czasu do czasu mnie przytuli, ale następnego dnia zachowuje się jak gdyby nigdy nic, co mnie denerwuje. :< Dogadujemy się dość dobrze, czasami do siebie piszemy. Proszę, powiedzcie jak to wygląda z krytycznego punktu widzenia.
Totalne zauroczenie,zraniony chłopak
Mam poważny problem.Zraniłam mojego chłopaka zrywając z nim i mówiąc ,że kocham innego.Teraz wiem,że to było tylko zauroczenie i chce do niego wrócić choć go nie kocham.Tęsknie za nim ,chce napisac ale to nie jest miłość! co mam zrobić? prosze o pomoc.
Co mam dalej robic???
mam wielki dylemat. Poznalismy sie rok temu i odrazu sie w sobie zakochalismy ale on od samego poczatku ma jakies watpliwosci. miedzy nami jest 9 lat roznicy wielu on caly czas sie boi ze go zostawie kiedys znajde sobie mlodszego silniejszego. ja juz nie wiem jak mam mu udowodnic ze tak nie bedzie robie wszytsko zeby mu pokazac jak bardzo go kocham ile dla mnie znaczy. i raz jest dobrze potem znowu przychodza gorsze dni. wiem ze on mnie kocha i to mocno tylko skad to sie bierze ze on nie potrafi mi zaufac. zawsze bylam przy nim. ostatnio powiedzial mi ze nie moze ze mna byc bo zasluguje na lepszego ze nie ma on juz sily ze co bedzie jak kiedys zachoruje a ja jestem taka mloda i zmarnuje sobie zycie. ja nie potrafie bez niego zyc pokochalam go calym sercem. co mam zrobic walczyc o to czy juz to zostawic? boje sie ze znowu bedzie dobrze i potem zaczne sie znów to samo.
Chłopak i mama - najwięksi wrogowie
Hej. Aż sama się sobie dziwię, że przychodzę tutaj ze swoim problemem, ale naprawdę nie wiem, co mam robić, a nikt nie może mi obiektywnie doradzić. Otóż chodzi o to, że moja mama i mój chłopak stali się swoimi największymi wrogami. Dodam, że ja mam 17 lat, a on 23. Wszystko zaczęło się od momentu, gdy moja mama dowiedziała się, że poszłam z nim do łóżka. Przyznaję, że trochę ją rozumiem ze względu na okoliczności – zrobiliśmy to pod jej nieobecność (skłamałam, że nie było go tego dnia w domu) po 2 tygodniach znajomości. Wiem, że to mało i zrozumiałe jest, że moja mama się martwi – w końcu sam fakt, że nie jestem dziewicą musiał być dla niej dużym szokiem. Ja sama nie żałuję swojej decyzji, bo od tamtego momentu minęło kilka miesięcy i nadal jestem szczęśliwa z tym facetem. Mama nie kryła swojego rozczarowania i z miejsca znienawidziła X – mówiła, że ją oszukaliśmy robiąc to w jej domu, który potraktowaliśmy jak motel, że się nie szanuje oraz że z miejsca X stracił w jej oczach, bo nawet nie dał się polubić, tylko od razu przespał się z jej córką. Cała ta sytuacja dla naszego związku z X była dużym ciosem przez utrudnienia, jakie robiła mi mama – X nie mógł przychodzić do mnie do domu, a godziny spotkań były ściśle ustalone. Dla faceta w jego wieku musiało to śmiesznie wyglądać, przyznam, że było mi wstyd. Spotykaliśmy się jednak nadal i zdarzyło nam się zatracić w miejscu niekoniecznie intymnym, bo na plaży. Moja mama dowiedziała się o tym – manipulowała mną, podejrzewam nawet, że czytała archiwum rozmów z X. Łatwo się domyślić jakie miała o mnie w tym momencie zdanie. Znowu jednak po burzy wyszło słońce i pozwoliła X do mnie przychodzić. Wszystko było w miarę w porządku do tego momentu. Moja mama ni stąd ni zowąd zażądała, że mam iść do ginekologa – zgodziłam się, bo zarówno X i ja uważaliśmy, że tak będzie bardziej odpowiedzialnie. Mama poskreślała na każdym kroku, że okazji stwarzać mi nie będzie – a wielokrotnie jej mówiłam, że zależy mi jedynie, żeby zaakceptowała X, nie chciałam wybierać między nimi. Ciągle nie jest w stanie pojąć faktu, że jestem gotowa to robić – a ja naprawdę kocham X i pragnę jego bliskości. Kiedy był u mnie ostatnio, mama przyszła do nas na rozmowę, która zepsuła wszystko – zakomunikowała, że dopóki nie zacznę brać środków antykoncepcyjnych mam zakaz widywania się z X, na co on ostro zareagował. Wchodził mojej mamie w zdanie i przerywał, często unikając konkretnych odpowiedzi, odpowiadając pytaniem na pytanie. Z jednej strony jest tak jak mówi moja mama – zachował się niekulturalnie i tylko pogorszył ich relację, a z drugiej go rozumiem – bo wmawiała mu, że jemu zależy tylko na seksie i że mnie nie szanuje, to wszystko bardzo bolało. Jesteśmy razem już kilka miesięcy i potrafimy robić wiele fajnych rzeczy i rozmawiać na różne tematy – a moja mama wciąż uważa, że seks to główny motyw tego związku. Powiedziała też, że jeśli zaszłabym w ciążę to X by mnie zostawił i że robię błąd będąc z nim. Ponadto uważa, że mnie wykorzystuje, a wszystko przez to, że kilka razy mu postawiłam kilka rzeczy – on mi też, więc czy to taki problem? On sam był załamany tym zakazem i nie chciał odpuścić, lecz za moją namową uległ i stwierdziliśmy, że jakoś damy radę wytrzymać ten miesiąc, chociaż sama się zastanawiam jak temu podołam. Chciałam się was poradzić i zapytać co mogę zrobić, aby moja mama i X się polubili lub chociaż zaakceptowali? Oboje mają różne zdania na pewne tematy i skrajnie odmienne osobowości. On się naraził na początku i moja mama patrzy teraz na niego przez taki pryzmat. Chciałabym móc wierzyć, że się ułoży i to kwestia czasu, ale powoli tracę nadzieję. Proszę o pomoc.
Kocham Ją..ale nie mam siły, śmiałości z nią rozmawiać.
Chodze do szkoły z piękną dziewczyną. Większości osób ona się podobża mi również ale wstydze się podejść i porozmawiać ponieważ nie jestem tak usytuowany jak inni jej wielbiciele. W niektóre noce nie mogę przez nią spać. A drugim moim problemem jest to że trudno mi zacząć rozmowe, brakuje mi tematów. Proszę o pomoc ... Będę bardzo wdzięczny
Krew na glowie
Witam, ostatnio znow poklocilem sie ze swoja zona i uderzylem ja piescia w glowe. Nie pisze ze niechcacy bo chcacy, tak mnie wkur*** ze nie wytrzymalem no i uderzylem. Upadla na ziemie i miala krew we wlosach, od tego czasu 2 dzien pod rzad boli ja glowa i wymiotuje. Czy to cos powaznego? Nie wiem czy jechac z nia na pogotowie bo troche szkoda na paliwo wydawac pieniedzy skoro to moze byc nic niegroźnego. Pozdrawiam
Mój chlopak ...
Hej mam chłopaka i jestm z nim od pewnego czasu . Przejde do sedna ostatnio go widziałam z inną dziewczyną obejmowali się . Gdy tylko mnie zobaczył zaraz ja zostawił i pobiegł za mną ja natychmiast pobiegłam do mnojej przyjaciułki która mnieszka w bloku obok tego zdarzenia . Ciągla do mnie wydzwania zapycha mi poczte głosową , ciągla przekonuje mojaprzyjaciułke zeby mnie przekonała zeby z nim porozmawaiła ciagle przed nim uciekam bo nie chce z nim rozmawiac a ze chodzimy do tej samej szkoły to mi stwarza dużo klopotów .Co ja mam z nim zrobic pogadac czy nie ? RATUJCIE .
Olewacz czy starszy???
Chodze z chłopakiem w moim wieku ale nie chodzimy razem do szkoły. Niestety on od pewnego czasu całkiem mnie olewa; od prawie dwóch miesięcy się nie widzieliśmy i od dwóch tygodni nie daje znaków życia. Ja sama już nie wiem czy chce z nim byc. A poza tym poznałam chłopaka troche starszego w którym się zakochałam. Co mam zrobic? Błagam pomóżcie!!!
Związek lojalność, prawda, potrzeby miłość? co robić?
witam, zwracam sie do was o poradę bo nie chce popełnić ogromnego błędu. przez 5 lat byłam z chłopakiem - który mnie okłamywał (palił marihuanę - czego nie cierpię), nie zaspokojał moich potrzeb - on domator a ja uwielbiam ludzi wiec ciagle siedzielismy w domu przed tv z piwem:/ uwielbiam poznawac nowe miejsca - a on nie wiec tylko 1 raz przez 5 lat byliśmy na tygodniowych wakacjach, gdzie ciagle jeczał że jest zmeczony wiec wiekszosc czasu zamiast zwiedzać siedzieliśmy w domku:(..a teraz z nim zerwałam - bo dowiedziałam się że pali i znów kłamie- on to tłumaczy ze to moja wina bo nie dawałam mu wystarczająco ciepła - to prawda ale jak miałam być ciepła i kochającą kiedy czułam na skórze jego kłamstwa?? oczywiście ma tez ogrom zalet - jest najbardziej opiekuńczą i ciepłą istotą jaką znam, niesamowicie mnie kocha mimo żę przytyłam i grubas teraz jestem to ciagle patrzy na mnie i moje ciało tym czarującym spojrzeniem, powtarza że kocha... teraz zarzeka się że zmieni siebie, że chce dorosnąć, ale czy to możliwe?.... a kurde powiem wam ze strasznie boli to zerwanie rycze po nocach od ponad tygodnia...nie rozumiem już sama siebie pomóżcie:((
Skomplikowany facet
Witam! Potrzebuję z kimś pogadać. Czasami dobrze opowiedzieć swoją historię postronnym osobom. Znam pewnego chłopaka. Mamy wspólnych znajomych i często widujemy się na imprezach. Już prawie od roku każdą imprezę spędzamy razem. On mnie zaczepia, ciągnie na imprezę, podrywa, mówi słodkie słówka. Ciągnęło się to przez jakiś czas, aż w końcu zaproponowałam kiedyś spotkanie we dwoje. Było sympaycznie, fajnie nam się rozmawiało, pocałował mnie, ale zasugerował związek bez zobowiązań. Trochę mnie zamurowało. Stwierdziłam już wtedy, że to koniec. Ale wpadłam po uszy. Wiadomo jak to jest. Chęć spotkania się z tą osobą jest silniejsza. Spotkałam go potem na następnej imprezie po dwóch miesiącach, kiedy wróciliśmy na uczelnię. Znowu zostaliśmy sami, impreza się skończyła, a on nie miał jak wrócić do domu i spał u mnie. Sprawy potoczyły się w stronę spraw łóżkowych. Ale on nie chciał iść na całość, nie chciał żebym żałowała i przytulił mnie i poszliśmy spać. Odgarniał mi włosy, całował na pożegnanie. Mówił, że jestem piękna, zasnęliśmy wtuleni w siebie. Tak romantycznie. Potem napisałam do niego smsa, miał przyjechać, ale niby coś mu wypadło, Następnym razem on zaprponował wspólne wyjście, ale nei doszło do skutku, bo musiałam wyjechać z miasta. Ostatni niestety znowu wylądował u mnie i znowu nie wykorzystał sytuacji do końca. Było jeszcze bardziej słodko i romantycznie. "kochanie", przytulanie, całowanie. Wtedy jest fajnie, ale kiedy widzimy się na wspólnych imprezach on się nie odezwie, dopóki trochę nie będzie wcięty. To takie dziecinne. Nie wiem czy nic nie czuje, czy to przytulanie i romantyczne gesty są przez niego wymuszone, bo czuje sie w obowiazku, zeby tak sie zachowywac. Nie mam pojecia. Niby chcial seksu, a wcale z tego nie korzysta. Dla mnie to dobrze, ale daje mi to nadzieje, na to, ze moze cos czuje. To typowy imprezowicz. chyba nigdy nie mial dziewczyny. I nawet w sprawach lozkowych jest nieporadny. wiem,z e boi sie zobowiazan i lancuszka. ale ja nie moge sie uwolnic od mysli na jego temat. za bardzo mnie to dreczy. A te romantyczne gesty nie pozwalaja mi zapomniec. NIe wiem co o tym sadzic. Obiecuje sobie, ze teraz to juz koniec. Skoro po tym wszystkim nie potrafi normalnie sie do mnie odezwac, bo nie wiem, wstydzi sie, czy ma mnie az tak w dupie? niech ktos sie wypowie na ten temat. pozdrawiam.
Pierwszy raz
Witam! Planujemy z chłopakiem swój pierwszy raz..zaproponował mi abyśmy zrobili to w dni nie płodne i uzyli prezerwatywy..tylko, że nie mam regularnych miesiączek i ciężko obliczyć dni płodne..myśleliśmy żeby uzyć prezerwatywy i globułek lub jakiegoś kremu plemnikobójczego..myślicie, że to wystarczy? odrazu mówię, że tabletki odpadają..
Chłopak jak z marzeń ale nie kocham go!! Pomocy!
Cześć. Mam 15 lat. Od prawie 2 miesięcy jestem z chłopakiem. Mieszkamy od siebie jakieś 100 km. Przyjeżdża do mnie raz w tygodniu pociągiem i spędzamy razem cały dzień. Jest to chłopak jak z bajki.Troszczy się o mnie, martwi się, kupuje mi prezenty, jest słodki. Ewidentnie widać że bardzo się w to zaangażował!!! Problem w tym że ja nic do niego nie czuję. Zaczyna mnie męczyć cała ta sytuacja. chcę się rozstać ale nie wiem jak to rozbić. boje sie że go zranię a bardzo tego nie chcę. co mam zrobić. moze jakoś stopniowo??? Pomóżcie błagam!!! < poznał już moich rodziców i dziadków a ja poznałam jego starszego brata>