We Dwoje

2PORADY

Instruktor....

Tak właściwie to nie wiem czemu tu piszę. Jestem zauroczona/zafascynowana.. ale od początku.. Niedawno zaczęłam kurs prawa jazdy, Instruktora dostałam przydzielonego z góry. Facet po 30, żona, dzieci, a ja mam chlopaka od 2 lat, ale nie czarujmy się, nie ukladam nam się za dobrze. Chciałam się z nim umowić na kolejne jazdy, napisałam do niego smsa czy pasuje mu wtedy i wtedy o tej i o tej, odpisał, że dla mnie zawsze znajdzie czas. Chciał mnie podwieźć do koleżanki po jazdach, na drugi koniec miasta, po czym odebrać ale o "normalnej godzinie" jak to mawia.. Jest dla mnie wyjątkowo miły, używa zdrobnienia mojego imienia, co nie jest takie oczywiste, bo imię mam nietypowe. Dobrze nam się rozmawia, słuchamy podobnej muzyki, uprawaimy ten sam sport. Dzieli nas przede wszystkim rożnica wieku. Co robić?

1PORADA

Strach o.....

Poznałam mojego aktualnego przyjaciela jakieś pół roku temu . Był świeżo po rozstaniu z dziewczyną, z która spędził 2 lata swojego życia. Na początku było normalnie wiedziałam w jakim jest stanie emocjonalnym więc cieszyłam się zwyczajną znajomością. W połowie października zaczęłam się w nim chyba zakochiwać , Cała ta jego troska , poczucie bezpieczeństwa o mnie etc...hueh...Wyciągnęłam to na wierzch, powiedziałam mu że nie wiem co się ze mną dzieje, nie wiem czy się do niego przywiązałam czy zakochałam , naprawdę nie wiem. nie doszłam jeszcze do tego punktu, w którym mogę to powiedzieć na 100%. Powiedział że bałby się ze mną być ze względu na moją impulsywność, na to że go zranię - jestem lekko nerwowa aczkolwiek bardzo się hamuje- szczególnie przy nim. On jest mega spokojnym człowiekiem, bardzo stonowanym. I jeśli chodzi o przyjaźń po tej rozmowie nic się nie zmieniło, dalej gadamy z sobą codziennie, i spotykamy się średnio raz na tydzień. Mogę dzwonić po północy i wiem że się na mnie nie wkurzy. Wiem że on nadal cierpi po rozstaniu ze swoją była dziewczyną (on z nią zerwał). Chciałabym spróbować z nim być , ale boję się czekać. I nie wiem czy jest an co czekać . Chętnie zrobiłabym sobie przerwę od tej znajomości ale boję się że jak wrócę to go stracę. Nie chce stracić przyjaciela. Chcę tylko by to co we mnie siedziało zniknęło. Wiem- heh pobożne życzenie. Jeśli zniknie będę mogła się z nim przyjaźnić bez strachu i bólu. Nie wiem czy dać mu czas. Proszę nie piszcie że już dawno powinien wziąć się w garść bo minęło pół roku od jego rozstania z dziewczyną , każdy z nas cierpi inaczej, ja z mojego ostatniego i pierwszego związku wychodziłam przez rok. Na samą myśl że on znajdzie inną wpadam w płacz. Boję się że stracę wspaniałego przyjaciela. Poradzono mi abym poczekała do stycznia... jeśli on nie ruszy na przód z naszą znajomością- dać sobie spokój. W sensie przestać się łudzić ze coś z tego wyjdzie.Tyle że dzień za dniem mija a ja się boję coraz bardziej że czekam na nic. Nie w chodzi w grę zerwanie znajomości. Nazwijcie mnie masochistką ale życie dało mi poznać wspaniałą osobę. Nie chce jej stracić.

3PORADY

Po uszy zakochany

Wybranka mojego serca jest dziewczyna, ktora znam juz od dawna, ale nigdy sie jakos bardzo nie przyjaznilismy. Jestem pewien, ze ja kocham, mysle o niej codziennie od momentu kiedy sie zakochalem, czyli kilka lat temu, nigdy nie czulem niczego chocby podobnie silnego do zadnej innej. Kilkanascie miesiecy temu mialem 'napady milosci' i probowalem sie z nia umowic, ale kategorycznie odmowila. Przezywalem wowczas bardzo silna depresje, pewnego dnia zupelnie powaznie postanowilem popelnic samobojstwo, ale przyjaciele wyczuli ze cos jest nie tak i mnie uratowali. Dzisiaj mam nawroty 'napadow' i nie mam pojecia jak sobie z tym poradzic. Bardzo prosze o kontakt na adres enyan@wp.pl , chcialbym mailowo nieco przyblizyc sytuacje, moze wtedy da sie cos poradzic. To dla mnie bardzo wazne, bardzo grzecznie prosilbym o kontakt kogos kto ma doswiadczenie w rozwiazywaniu tego typu problemow albo przynajmniej dysponuje swojego rodzaju 'pomyslowoscia' o realnych szansach powodzenia tego typu sytuacjach. Krepuje mnie publiczne dyskutowanie o takich sprawach w internecie. Z gory dziekuje, Jan.

4PORADY

Czy to nie lekka przesada ?

Mój chłopak robi mi wyrzuty o wszystko , dosłownie ... Nawet o to , że mam kolegów w klasie .... . Nie chce się odcinać od znajomych , ale niestety muszę go kłamać jak gdzieś wychodzę bo inaczej byłaby awantura... Najgorsze jest to, że źle się do mnie odzywa.. Mówi np , że jestem po****na .... I takie różne ... Wiem , że powinnam go zostawić , ale jak mam to zrobić żeby go to nie uraziło i żeby nie zrobił sobie żadnego głupstwa ? Dodam , że rozmowa już nic nie pomoże nawet taka szczera... Bo już to przerabiałam ....

2PORADY

Chłopak jak z marzeń ale nie kocham go!! Pomocy!

Cześć. Mam 15 lat. Od prawie 2 miesięcy jestem z chłopakiem. Mieszkamy od siebie jakieś 100 km. Przyjeżdża do mnie raz w tygodniu pociągiem i spędzamy razem cały dzień. Jest to chłopak jak z bajki.Troszczy się o mnie, martwi się, kupuje mi prezenty, jest słodki. Ewidentnie widać że bardzo się w to zaangażował!!! Problem w tym że ja nic do niego nie czuję. Zaczyna mnie męczyć cała ta sytuacja. chcę się rozstać ale nie wiem jak to rozbić. boje sie że go zranię a bardzo tego nie chcę. co mam zrobić. moze jakoś stopniowo??? Pomóżcie błagam!!! < poznał już moich rodziców i dziadków a ja poznałam jego starszego brata>

4PORADY

MAŁŻEŃSTWO .....

witam mam 22 lata jestem w stałym związku od 4 lat mieszkamy ze sobą wiem że to miłość mojego życia chcę zostać jego żoną gdy z nim o tym rozmawiam on trochę się irytuje czasem mówi że nie wie czego chce o czym marzy . jak myślicie jestem za młoda ? co myślicie???}i{

1PORADA

Wielka niewiadoma

moja kolezanka (nie utrzymuje z nią kontaktu od kilku lat-tak po prostu bez kontakt sie urwal) mieszka kilka domów dalej tj dokł.4 rozwiodła się 2 lata temu kiedys przyjaznilismy sie jako 2 małżeństwa ale ja sie rozeszłam 4 lata temu a ona dopiero 2 lata temu jej maz w trakcie ich rozwodu bardzo sie ze mna zaprzyjaznił zwierzal się ze swoich problemow rozwodowych i ogolnie małzeńskich -byliśmy 1 rok prawdziwymiprzyjaciołmi chodz nie dokońca wierzyla w przyjazn damsko-męską i miałamracje po tym roku coś pekło on mnie pocałowal ja to odwzajemniłam ale szybko sie ocknęlam -przeciez to byly mąż mojej kol.a moja zasada brzmiała- mąż kolezanki to prawie jak brat .- i tak bylo do pewnego momemntu az pownego dnia wylądowaliśmy w łóżku i tak sie zaczęło coraz to czesciej i przestałam zwracać na wszystkouwagebedac przy nim -na sam jego widokczulam podniecenie - chyba sie zakochałam lecz wciaz dręczy mnie mysl o koleżance -jak to to przeciez był jej mąz no i to odleglość miedzy nami - za blisko ona nawet mi sie sni b. czesto abym go zostawila ale sama nie wiem co robic - prosze o porade -jest nam b. dobrze ze soba jesteśmy 1,5 roku ze sobą i świetnie sie dogadujemy

3PORADY

Ciągła rutyna ?

Mam poważny problem .. Zdradziłam mojego chłopaka z moim byłym . Nie układa mi się z moim obecnym chłopakiem i nie planuje z nim przyszłości .. A do tego on jest 8 lat starszy i nie jestem z nim szcześliwa. Natomiast z moim byłym czuje się bardzo dobrze, lepiej się dogadujemy i jest nam dobrze. Tylko , że już kiedyś zerwałam z moim obecnym i bardzo tego żałowałam i wróciliśmy do siebie ... Boje się , że teraz też będę tego żałować . Co mi radzicie ?

2PORADY

Totalne zauroczenie,zraniony chłopak

Mam poważny problem.Zraniłam mojego chłopaka zrywając z nim i mówiąc ,że kocham innego.Teraz wiem,że to było tylko zauroczenie i chce do niego wrócić choć go nie kocham.Tęsknie za nim ,chce napisac ale to nie jest miłość! co mam zrobić? prosze o pomoc.

2PORADY

Dzisiaj jest ważny dla mnie dzień. co zrobic?

dzisiaj chciałam uprawiac z moim chłopakiem sex (mam 18 lat on 24) myślicie ze sama prezerwatywa jako zabezpieczenie wystarczy?

3PORADY

Licze na was pomocy czy są ci ludzie niebezpieczni ?

ostatni podbiegło do mnie dwóch łysych kolesi takich napakowanych o mało co zawału nie dostałam są to ochroniarze,detektywi coś takiego i ten jeden do mnie: że mu się podobam że teraz wie gdzie mieszkam i sam wynajął mi ochronę czyli siebie i że ma niby obowiązek odwiedzać mnie raz w tyg,kiedyś pisałam w dojrzewam.pl że są napastliwi i że jeżdżą za mną ja mam 15 lata wyglądam na dużo starszą ale oni wiedzą że mam 15 lat i im to nie przeszkadza co mam robić liczę na was. jednym razem poszłam do sklepu z perfumami a oni też się tam pojawili i ten jeden do ekspedientki czy znajdzie pani jakieś perfumy dla mojej dziewczyn podszedł do mnie i mnie pocałował a ja byłam w szoku i wybiegłam ze sklepu a oni też wyszli i potem wsiedli do samochodu odjeżdżając krzyknął jeden że następnym razem

1PORADA

Jestem wstydliwa

Witam wszystkich!!! Mam 16 lat. Mam problem. Podoba mi się od dawna chłopak i boję się zagadać do niego. Bardzo chciała bym zawiązać z nim jakikolwiek kontakt, bo bardzo mi się podoba. Chociaż boję się odrzucenia, że nie będzie chciał ze mną rozmawiać. Jakie macie sposoby na to by być bardziej otwartą i jeszcze jedno ( bardzo się rumienię jak się czegoś wstydzę) Są na to jakieś sposoby?? Wiem, że chłopaki patrzą tylko na wygląd i na pewnych siebie dziewczyn. Ja niestety nie zaliczam się do pewnych siebie, ale też nie jestem brzydka ;)

1PORADA

Pomóżcie nie wiem co mam ze sobą zrobić

Witam. Jestem w związku i mam dwoje dzieci. Natomiast poznałam faceta o którym nie mogę zapomnieć. Nic nigdy nas nie łączyło, ale ja po prostu oszalałam na jego punkcie. Oczywiście wyznałam jemu co do niego czuję, przecież jesteśmy dorośli i nie widzę powodu żeby to ukrywać. Natomiast on nigdy się nie zadeklarował. Daje mi do zrozumienia że coś między nami iskrzy, ale gdy tylko mogło by do czegoś dojść to on wydaje mi się że ucieka. Co mam zrobić? dręczę się myślami o nim, próbowałam zapomnieć ale to na nic.

4PORADY

Rutyna w zwiazku

Witam. mam Dziewczyne a w zasadzie od 2 miesiecy narzeczona. Wszystko zaczeło komplikowac po zareczynach. uwzggledniam fakt ze mogła sie przestraszyc ale zawsze dawała mi do zrozumienia ze chce tego i bez zastanowienia przyjeła zareczyny . zaczeło sie od wypominania ze ciagle ja kontroluje co było po trochu prawda i ze nie ma czasu dla kolezanek ... Ja natomiast jestem takim człowiek ze zycie bym oddał za moja ukochana i chce spedzac z nia kazda wolna chwile. kiedy doszło do krytycznego momentu powiedziałą mi ze mnie Kocha ale nie wie czy potrafi ze mna byc. Nie wiem co mam robic , zalezy mi strasznie. prosze o pomoc .

1PORADA

Potrzebuje pomocy.

Witam, mam pewien problem z ktorym nie potrafie sobie poradzic. 2 lata temu bylam z pewnym chlopakiem spotykalismy sie pol roku, potem on mnie zdradzil, zobaczylam go na pewnej imprezie jak sie caluje z inna. Jednak nie probowal mnie odzyskac zbyt intensywnie odnioslam wrazenie ze mu po prostu nie zalezy. Po roku spotkalismy sie znow i trwalo to miesiac. Potem byl kolejny rok przerwy. Teraz niedawno spotkalismy sie i probowal mnie zaciagnac do lozka, nie zgodzilam sie. Potem zaczal mi sie zwierzac ze swoich problemow. Z ciekawosci zapytalam go czy do kazdej swojej bylej tak ciagle "powraca" odpowiedzial ze nie i wiem ze to szczera odpowiedz. Czy ktos moze mi powiedziec o co chodzi? Czego on ode mnie chce? Czy cos do mnie czuje?

2PORADY

Spodobać się chłopakowi i nie przesadzić?

No to będę miała dużo pisania: Znaliśmy się od dziecka. Gdy miałam jakieś 7 lat, często odwiedzałam kuzynów i on tam przebywał. (Nie pamiętam tego, ale wiem z opowiadań starszych kuzynów.) Pewnie dlatego pamiętam, jak się nazywa i jak wygląda. I nic poza tym. Mieszkamy na jednej wsi, jakieś 1,5 km od siebie. Zawsze uważałam, że jest ładny, ale teraz to normalnie się w nim zakochałam : D. On ma 17 lat, ja 14, nie chodzimy do tej samej szkoły (ja gimnazjum, a on-nie wiem). Ostatnio krótko gadałam z nim gdzieś z 5 lat temu, jak szłam do 4 klasy. Widuję go tylko w kościele, ostatnio we wszystkich świętych. Cały czas się na niego patrzę (w oczy), a on w moją stronę i mam wrażenie, że na mnie. Jak ja kocham jego spojrzenie... < 3 . No i przejdę do rzeczy: on jest ministrantem, a w sobotę organizowana jest dyskoteka właśnie przez nich (i przez księdza). Zapraszane są "wszystkie dziewczyny", ja też idę ze znajomymi. No i mam wielką nadzieję, że on będzie. No i 1. pytanie: jak mu się spodobać? Jak zwrócić na siebie uwagę, żeby ze mną zatańczył? No i jeszcze jedna sprawa: nie znam jego charakteru, kocham jego wygląd, a raczej spojrzenie i oczy... Wiem, że wygląd się zmienia i nie można go kochać... No i pytanko: jeśli nie będzie na dyskotece, to...? Mogę zdobyć jego numer tel. (gg, nk, fejsa nie ma), ale przecież nie zadzwonię do niego/nie napiszę esa, to tak głupio, jak z nim nie gadam... To jak mam mu się spodobać? Dziękuję za samo przeczytanie! ;*

1PORADA

Co mam dalej robic?

Znam się z nim 5 lat (ja mam 20 on 24) wiem, wiem wcześnie zaczęłam ale wydawało mi się ze to jest właśnie on, (do tej pory nie wiem co myśleć)..czuły, szalony zawsze wiedział co zrobić by sprawić mi radość chodziłam z nim 4 lata i się rozstałam, ponieważ mnie ograniczał jestem osoba która lubi imprezować spotykać się z innymi ludźmi.. a on w pełni mi na to nie pozwalał strasznie był o mnie zazdrosny, robił mi awantury jak z kimś innym pisałam, nie patrzył ze mam tez inne obowiązki tylko czepiał się ze na pierwszym miejscu stawiam moją rodzinę a nie jego. Czułam się jak w klatce więc postanowiłam to zakończyć. Rozstaliśmy się w zeszłe wakacje, on bardzo to przeżywał, ja chciałam zostać przyjaciółmi on zerwał ze mną wszystkie kontakty traktował jak powietrze cyt,,tak będzie dla nas lepiej’’ … ze mnie to spłynęło jak po kaczce, bo uważałam ze w końcu się uwolniłam i mogę robić to co chce, czułam mieszane uczucia, ale pretensje skierowane ze strony jego mamy przekonały mnie ze dobrze zrobiłam… zaczęłam imprezować poznawać ludzi chłopaków, których traktowałam jak kandydatów na chłopaka, spotykałam się z nimi, całowałam, (ale nic więcej),lecz to nie było to.. (wszystkich porównywałam do tego z którym zerwałam) wiem ze nigdy bym z nimi nie mogła być jako para(różnica charakterów itp.) Teraz są moimi najlepszymi kumplami z którymi mogę konie kraść, i oni wiedzą ze nie maja na co więcej liczyć, układ koleżeński i koniec :) Byłam sama wiec znalazłam sobie towarzyszy do wspólnych wypadów oni zawsze mieli dla mnie czas, był to Krzysiek i Grześ (kolega mojego byłego), dopiero z nimi dowiedziałam się co to znaczy dobrze się bawić, oni tez wiedzieli ze na nic więcej nie mogą liczyć (za duża różnica wieku). lecz wiadomo jak przyjaciele są ma się co robić, jest dobrze a jak nikt nie miał czasu zostawałam sama… i wtedy nachodziły mnie myśli czy dobrze zrobiłam.. raz miałam z kimś wyjść raz nie… czegoś mi jednak brakowało, może właśnie tej osoby która byłaby zawsze przy mnie.. pod koniec wakacji pojechałam na dyskotekę i spotkałam tam byłego i wszystkie wspomnienia wróciły… bawiliśmy się razem.. na następny dzień spotkaliśmy.. z dnia na dzień było co raz lepiej.. postanowiliśmy spróbować jeszcze raz, on obiecał ze się wszystko zmieni ze da mi więcej luzu i nie Bedzie taki zazdrosny, ze jeśli będę chciała spotkać się z kumplami czy jechać na imprezę on nie będzie się o to czepiać(ja mu też tego nie broniłam, ponieważ tyle miało się zmienić) …ja miałam zerwać kontakt z Grześkiem (ponieważ były myślał ze go zostawiłam właśnie dla Grześka, mimo ze tak nie było) zrobiłam tak jak chciał…wszystko układało się super, lecz gdy pojechał do sanatorium a ja po miesiącu siedzenia sama postanowiłam jechać na imprezę rozerwać się, zabrałam ze sobą mojego pierwszego chłopaka( jeśli można to nazwać wtedy chodzeniem) i jego siostrę z przyszłym mężem, z ta paczką znam się dłużej niż z tym obecnym chłopakiem… wszystko było ok. dopóki nie wrócił i nie zrobił mi awantury jak ja mogłam sama jechać ( mimo ze pojechałam ze znajomymi) ze go to brzydzi ze laska sama jeździ po dyskotekach bo to ze byłam z nimi to dla niego nic nie znaczy bo on ich nie zna. Ja jednak nie czułam się winna ponieważ miało się coś zmienić, a sam mi na to wcześniej pozwolił.poźniej były pretensje o kolegów cyt.,, co to za koledzy z którymi się całowałas’’, lecz później przestał o nich się czepiać, sprawa ucichła pojechaliśmy na wspólne wakacje było bajecznie gdyby nie jego mama która ciągle do niego wydzwaniała i to mnie drażniło…. Zawsze odbierałam go jak maminsynka, lecz przecież z tym można żyć. Byliśmy razem na weselu u mojej rodziny tam pokazywał znów swoja zazdrość gdy rozmawiałam z przyjacielem mojego kuzyna, który robił tam zdjęcia. Ostatnio odezwał się jakiś koleś który mieszka kilka set km dalej wymieniłam z nim może kilka zdań, a mój to widział bo wszedł na moje konto i znów była awantura. Coraz częściej zaczęły nachodzić mnie myśli co dalej robić czy może zakończyć czy dalej z nim być, lecz bałam się cokolwiek zrobić bo nie chciałam znów wyjść na ta najgorszą, nie chciałam nikogo ranić, żeby jego rodzice znów mieli do mnie pretensji, szkoda mi jest tych 5 lat spędzonych razem bo wiadomo był gorsze jak i lepsze dni, jednak czuje ze czegoś mi tu w tym związku brakuje, ale trudno mi określić czego. Może to przyzwyczajenie a może brak mi w nim takiego przyjaciela, jakim był na samym początku i gdy zeszliśmy się 2 raz.. wczoraj postanowiliśmy to rozwiązać bo on nie może patrzeć jak ja się męczę, bo ja bałam się cokolwiek zrobić, odezwać że jest mi źle bo według niego przecież wszystko jest ok… kocham go i boje się rozstania ze znów zacznie traktować mnie jak powietrze, ja chce zostać przyjaciółmi i utrzymywać z nim kontakty lecz mu taki układ niezbyt pasuje. Co mam robić pomóżcie??

3PORADY

Nie wiem jak sprawdzić czy on mnie kocha

Zakochałam się w pewnym chłopaku. jest w tym samym wieku co ja. gdy na mnie spogląda jestem przekona że on mnie tez kocha. No ale nie zrobił jeszcze pierwszego kroku . Nie napisał do mnie mów tylko ,, cześć``. Nie wiem może dlatego że on jest strasznie bogaty a ja nie? czy może to być przyczyną że się wstydzi do nie napisać?

2PORADY

Miłość z dzieciństwa

Znam się z tym chłopakiem od dzieciństwa. Od małego za nim się oglądałam a on za mną. pisał nawet z moją koleżanką żebym była zazdrosna. No cóż w obecnej chwili mam już 16 lat i nie nie zrobił pierwszego kroku. Ale te jego spojrzenia daje mi do zrozumienia że mnie kocha. No ja jego też bardzo :( no i nie wiem co mam z tym zrobić mam nadal czekać jak zrobi pierwszy krok czy mam pierwsza zrobić ? tylko ja się strasznie boje że mnie w jakiś sposób odrzuci POMOCY! ;(

1PORADA

Jak zwrócić na siebie jego uwagę !??? pomóżcie prosze !

Od dłuższego czasu bardzo podoba mi się pewien chłopak ... znam go juz bardzo długo ale kiedy się poznaliśmy to i on i ja byliśmy w związkach .Mieliśmy ze sobą kontakt ale tylko jako kolega koleżanka i nic więcej . Ale po jakimś czasie on rozstał się z dziewczyną ... i mój związek też się rozpadł... i kontakt troszkę nam sie polepszył ... częsciej zaczeliśmy ze soba pisać... on wiedział ,że mi się podoba bo to szło zauważyć... Ale on bardzo przeżywał rozstanie z tą dziewczyną chociaż wcale nie był z nią aż tak długo może z poł roku... Kiedyś przez przypadek weszliśmy na ten temat nie wyszło to z mojej strony ani cnic tak tylko pisaliśmy ,i on wyraził się jasno ,że na razie nie szuka dziewczyny ponieważ nie chce nikogo wykorzystywać ,żeby zapomnieć o tamtej a w nic nowego na razienie jest w stanmie się zaangażować...Moim zdaniem sam fakt ,że nie poleciał od razu do innej już dobrze o nim świadczy dlatego uważam ,że to super chłopak i tak strasznie mi się podoba... Ale niestety to wszystko nie jest takie proste bo jego zachowanie w pewnym momencie stało msię dla mnie nie zrozumiale .Zaproponował mi kiedyś m,żebym poszła z nim na wesele... oczywiście zgodziłam się.. ale i tak niestety nie poszliśmy bo coś tam się wydarzyło w jego rodzinie ... nie wnikałam co..;/ Kilka razy spotkalimśy się na jakiejś imprezie ... na jedna nawet pojechaliśmy razemz moją kumpelą ja on i jego kolega .. było bardzo fajnie zachowywali się obaj super...zabrałam mu wtedy czapkez daszkiem do domu ;) i tak sobie ją trzymałam ;) i w któryś weekend zadzwonil do mneie czy pojade z nim na dyskoteke bo jego kolega jedzie z laską aon nie chce sam ... no więc się zgodziła. i pojechałam bylo bardzo przyjemnie faj nie się zachowywał.. i zapytałam go czy nie poszedłby ze mną na studniówkę.. Bo pomyślałam skoro on mnie poprosił na wesele to ja jego chyba też mogę.. . i odpowiedział mi na to tak" zobaczymy jak się to rozegra " a ja zapytałam ale co ? a on się uśmiechnął i nic nie odpowiedział... i na tym się temat urwał... No więc w sobote byliśmy na dyskotece a w poniedzialek przyjechał . napisał do mnie kiedy my oddam czapkę ;) a ja ,że nie wiem ... i jak mam mu ją oddać ,a on ,że przyjedzie po nia .. a ja zapytałam czy tylko po czapke a on ,że tak ;D ale potem opis na gg był "a może i nie " i jak sie spotkaliśmy to kupił mi lizaka za to ,ze mu czapkę oddałam xD też było bardzo przyjemne spotkanie i w końcu się zgdził iść ze mną na tą studniówkę... i wtedy jak się widzieliśmy .. to zaproponował nmastępne spotkanie ... ale niestety cos mu niby wypadło i nie przyjechał.. i jakoś przstalismy sie widywać i pisanie już nie jest takie jak kiedyś.. Jak tak dawał coś z siebie pisał chciał sie spotkać.. to myślałam ,że już apomniał o tamtej ale teraz to już sama nie wiem .. pogubilam się w tym no niby na studniówkę ze mną idzie ale to dopiero w styczniu .. a przeciez nie powiem mu wprost co się z nim dzieje i ,że mi na nim zależy .. bo wyszłbym na głupią... pewnie jeszcze na nie jednej imprezie sie spotkamy jak zwrócic na siebie jego uwagę ,żeby w końcu dał cos z siebie ? prosze pomóżcie ..

https://www.milionporad.pl/